Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Przesłanie na 2017 rok

Pamiętaj, że to TY jesteś twórcą swojego życia! 

Na karcie siedzi Mistrz Zen, który zapanował nad swoją energią i potrafi wykorzystać swój potencjał. Każdy z nas ma taką możliwość. Musimy nauczyć się panować nad swoim umysłem, działaniem i zwracać uwagę na możliwości jakie pojawiają się w naszym życiu. 

Opanuj swoje pasje i namiętności, bez tłumienia ich w sobie, by nic nie mogło Cię wytrącić z równowagi w kreowaniu własnego życia. Bądź jak malarz, który stoi przed płótnem, na którym powstanie obraz taki, jaki ma on w swojej wizji. Wraz z pierwszym ruchem pędzla tworzy się malunek, który z każdym kolejnym krokiem staje się coraz bardziej jasny i wyraźny. 

Jest w TOBIE dzieło sztuki, nosisz je w sobie! 
Jedynie TY SAM (a)  dla siebie jesteś przeszkodą! 

KAŻDY JEST DZIEŁEM SZTUKI, PONIEWAŻ BÓG NIE DAJE ŻYCIA RZECZOM MNIEJ WARTOŚCIOWYM!

Każdy od wielu żywotów nosi w sobie to dzieło sztuki ukryte, nie wiedząc kim jest, na powierzchni jedynie próbując stać się kimś. 

Porzuć ten pomysł stania się kimś innym, ponieważ już jesteś dziełem sztuki! Nie można cię ulepszyć. Musisz tylko do tego dojrzeć, poznać to i uświadomić sobie. 

Cokolwiek robisz ze zrozumieniem tej prawdy, wzbogaci to Twoje życie i życie innych. Korzystaj ze swoich umiejętności, z wszystkiego czego się nauczyłeś (aś) do tej pory. Najwyższy  czas, by zacząć wyrażać siebie!


źródło zdjęć:
1 karta z talii "Osho Zen"
2 strona "zdrowe podejście"


wtorek, 21 października 2014

Nasza Klatka

„Postrzeganie oczami duszy i umysłu 
to podstawa.
Zatem, by zobaczyć coś na oczy,
najpierw trzeba zobaczyć to sercem i umysłem”
Yagyu

W talii Osho jest karta ZROZUMIENIE, która pokazuje pięknego ptaka w klatce. Siedząc w niej miał zwinięte skrzydła, skuloną postawę, ale w momencie gdy dostrzegł otwarte drzwi klatki, dostrzegł niebo, inne ptaki i postanowił wyjść z dotychczasowej, ograniczajacej go przestrzeni. Przede wszystkim zrozumiał, że może rozwinąć skrzydła i wznieść się w górę.

"Są tysiące kwiatów, nieskończenie wiele, lecz wszystkie mogą istnieć tylko w klimacie wolności." - Osho

Trzymanie kurczowo się starych wzorców zachowania to taka nasza klatka, w której przebywamy do czasu, gdy uwolnimy się z niej. Zamknięci w swoim świecie często nie widzimy rozwiązań, możliwości wyjścia z trudnej sytuacji. Obwiniamy siebie, warunki, wszystkich wokół i nie dostrzegamy, że drzwi klatki są dawno otwarte. Wystarczy po prostu wyjsć na zewnątrz, dostrzec piękne niebo, świat, innych ludzi i możliwości. Zanim nie zdecydujemy, że chcemy skończyć z dotychczasowym postrzeganiem rzeczywistości i wydostać sie z marazmu, czy smutku, żalu, nie zdarzy się nic. Będziemy nadal zapadać się w swoim świecie, emocjach i strachu. 

Nowe spojrzenie na rzeczywistość powoduje rozwinięcie zarówno możlwiości jak i naszych umiejętności. Gdy otworzymy się na świat i zechcemy zerwać z dotychczasowym sposobem życia, które nam już nie służy, będziemy mogli zdobywać nowe doświadczenia a odmienne spojrzenie na to co nas otacza spsowoduje, że nauczymy się dostosowywać świat do naszych wyobrażeń. Musimy tylko zrobić pierwszy krok i wyjść z klatki. Drzwi są już dawno otwarte. A może były zawsze otwarte, tylko tego nie widzieliśmy? Zrozumienie swojej obecnej sytuacji, ustalenie co w niej nam nie pasuje, co chcemy zmienić, zerwanie ze schematami, które nas ograniczają, to dopiero początek. Nasze życie może płynąć w zupełnie innym rytmie. 


To TY sam nadajesz ten rytm i tylko Ty możesz dokonać zmian.



źródło zdjęć:
karta z "Osho Zen Tarot"
demotywatory
tapetus.pl

czwartek, 8 sierpnia 2013

Osho o modlitwie


Modlitwa jest istotnym elementem w każdej kulturze. Zarówno nasi przodkowie zwracali się do Bogów wznosząc podziękowania, prośby i modlitwy, jak i w dzisiejszych czasach jest pomostem wiodącym do Źródła. Bez względu na wyznanie, jest obecna w rytuałach, obrzędach i w róznych sytuacjach życiowych. Z reguły możemy korzystać z gotowych tekstów. Jednak czy wtedy modlitwa jest prawdziwie przeżywana? Myślę, że Osho ujął w swoich tekstach istotę modlitwy i dlatego poniżej zamieszczam kilka wątków z książki "Modlitwa":

"Czym jest modlitwa? Zwykle sądzimy, że modlitwa to proszenie o coś, domaganie się czegoś, uskarżanie się - ty masz pragnienia, a Bóg może pomóc ci je spełnić. Stajesz przed drzwiami Boga, by o coś prosić, stajesz tam jako żebrak. Dla ciebie modlitwa to żebranie, ale modlitwa nie może być żebraniem; modlitwa może być tylko podziękowaniem, wdzięcznością. Jest to coś zupełnie innego. Gdy idziesz, by żebrać, modlitwa nie jest celem, staje się ledwie środkiem. Modlitwa nie jest ważna, albowiem modlisz się, by coś otrzymać i to coś jest ważne, nie modlitwa. Często jest tak, że modlisz się, a pragnienia nie spełniają się. Porzucasz wtedy modlitwę, mówisz: „Bezużyteczna!" A ona była dla ciebie tylko środkiem!"

"W gruncie rzeczy modlitwa w swym najgłębszym rdzeniu jest tak piękna, czujesz się tak szczęśliwy, czujesz się ekstatycznie... po prostu idziesz i składasz podziękowania Niebiosom, Bogu, za to, że pozwala ci być, pozwala oddychać, pozwala widzieć - cóż za paleta barw! "

"Bóg jest przepełniony miłością. Gdy to zrozumiesz, rodzi się w tobie nowa jakość: wdzięczność. Pragniesz ofiarować Mu podziękowania, po prostu czujesz wdzięczność. Wdzięczność jest modlitwą, jak pięknie jest ją czuć, nie można tego z niczym porównać... Modlitwa to szczyt szczęścia, nie może ona stać się środkiem prowadzącym do jakiegoś celu"

źródło zdjęcia: swiat-obrazkow.pl
"Ostatecznie wszystko zależy nie od tego, co się robi, ale kim się jest. Jeśli za modlitwę weźmie się złodziej, modlitwa ta będzie zła, jakże bowiem miałaby modlitwa narodzić się w sercu człowieka, który każdego oszukuje, kradnie, kłamie, wyrządza krzywdę? W jaki sposób modlitwa ma płynąć z serca złodzieja? To nie jest możliwe. Modlitwa może cię przemienić, ale skąd ona pochodzi? Jej źródło jest w tobie. Jeżeli jesteś chory, twoja modlitwa także będzie chora."

Osho "Modlitwa"

poniedziałek, 8 lipca 2013

Modlitwa



Gdziekolwiek jesteś, tam jest i modlitwa: poruszasz się, spacerujesz - jest to modlitwą! Jesz, kochasz - to także jest modlitwą! Patrzysz, oddychasz - oto twoja modlitwa! Zawsze bowiem obecna jest ta cecha modlitewnego oddania, tak jak dzieje się to z oddychaniem. Nie możesz nawet na chwilę znaleźć się w stanie nie-modlitewnym. Ale wtedy nie ma potrzeby chodzenia do kościoła, świątyni.

Świątynie i kościoły są dla tych, którzy pragną samych siebie oszukiwać, nie rozwinęli w sobie przymiotu zwanego modlitwą, a jednak pragną wierzyć w to, że się modlą.

OSHO

Od dziecka wpaja się nam zasady zachowania, uczy mnóstwa rzeczy, edukuje na "porządnego" człowieka.  Każdy z nas był uczony różnych kościelnych tekstów, które odmawialiśmy rano "na dzień dobry" i wieczorem jako "paciorek." Czy wtedy rozumieliśmy co mówimy? Raczej nie. Przekonywano nas, że  w ten sposób zyskamy miłość "Bozi", jej opiekę i ochronę. Klepaliśmy "paciorki",  bo tak zostaliśmy nauczeni, że tak trzeba, bo inaczej "Bozia" będzie się gniewać.  Czy to co codziennie mówiliśmy było modlitwą? Cóż to takiego - "Modlitwa"? Osho wspaniale ujął to w swoim tekście. Modlić się możemy wszędzie, ale powinniśmy robić to świadomie.

To rodzaj medytacji, w której jesteśmy sam na sam ze Stwórcą. Nie jest tu konieczna jakakolwiek świątynia. Światynię mamy wokół siebie a Bóg jest we wszystkim co nas otacza, włącznie z nami.

źródło zdjęcia: 
www.national-geographic.pl 

czwartek, 7 marca 2013

Wewnętrzna cisza


"Jeśli nie osiągniesz absolutnej ciszy  wewnątrz siebie,
nigdy nie dowiesz się
Kim Jesteś”
                             Osho
                             „Równowaga ciała i umysłu”

Żyjemy w czasach komputerów, internetu, mediów. Nie mamy czasu dla siebie, drugiego człowieka, zanikają więzi międzyludzkie, współczucie. Nasz świat się zmienia, czas pędzi coraz szybciej, rok za rokiem mija a my ciągle „śpimy”. Zapominamy o zwykłych codziennych przyjemnościach, o potrzebach naszej duszy czyli nas samych, naszych marzeniach i ideałach.

Osho, wielki mędrzec XX wieku, o takich ludziach mówi, że oni nie żyją, tylko wegetują. Poruszają się we mgle a ich życie jest mechaniczne, bez wyrazu. W zupełności się z nim zgadzam, obserwując dzisiejszy świat.

W swoim życiu jesteśmy formowani od urodzenia. Narzuca nam się schematy myślowe, normy zachowań. Rodzice kształtują nasz charakter poprzez „wychowanie”. Przedszkola, szkoły, otoczenie, środowisko, w którym wzrastamy, normy religijne i społeczne – to wszystko sprawia, że zapominamy kim jesteśmy, jaki jest sens naszego życia, po co przyszliśmy na ten świat. Często jesteśmy pozbawieni własnego zdania, dokonywania własnych wyborów. Wchodzimy w kierat obowiązków, zakładamy rodziny bo „tak wypada”, chodzimy do pracy, która często nie daje nam satysfakcji ale jest dla nas bezpieczeństwem finansowym i naszego „być albo nie być”. Ważny jest status społeczny, kariera, zdobywanie majątku. Postrzegani jesteśmy poprzez to co robimy, na jakim stanowisku jesteśmy, ile mamy w portfelu a nie to jakim jesteśmy człowiekiem, co sobą reprezentujemy.

Często to życie nas zatrzymuje w tym biegu poprzez jakieś wydarzenie bardziej lub mniej dramatyczne. Najpierw są to delikatne „szturchnięcia” losu: drobne skaleczenie, stłuczenie na zasadzie „zrób coś z tym”. Niestety często jest tak, że nie odbieramy tego w ten sposób. Wkrada się w naszą codzienność chaos, „świat wali nam się na głowę”. Nieraz jest to przełomowe wydarzenie, które odwraca nasze życie o 180 stopni np. choroba, zwolnienie z pracy, koniec toksycznego związku. Na początku uważamy to za wielki dramat, wpadamy w rozpacz, jest nam źle, towarzyszy nam poczucie żalu i niesprawiedliwości. Jednak z czasem, gdy emocje opadną, stwierdzamy, że ta zmiana była dla nas korzystna, że dzięki temu jesteśmy innym człowiekiem a nasz świat jest o wiele lepszy i odpowiada naszym oczekiwaniom. Potrzeba zmiany i chęć by zrobić coś dla siebie to pierwszy symptom poprawy swego życia. Gdy nastawiamy się na zmiany, zaczynamy poszukiwać tego co jest dla nas dobre, z czym czujemy się komfortowo

„Nie pytaj mnie. Nie pytaj nikogo.
Odpowiedź nosisz w sobie
i musisz udać się w głąb siebie,
żeby ją odnaleźć”
Osho „Równowaga ciała i umysłu

Dla mnie w pewnym momencie mojego życia otworzyły się nowe „drzwi”. Oczywiście nie wiedziałam, że to jest moja droga, mój sposób na rozwój. Wkroczyłam na tę ścieżkę duchową nie myśląc o tym w tych kategoriach. Po prostu zaczęłam zauważać wokół siebie fałsz, obłudę nieszczerość. Zaczęłam zmieniać swoje myślenie a przez to i ja uległam transformacji. Nie była to prosta sprawa, bo przecież przez wiele lat ukorzeniły się schematy zachowań, myślenia. Zaczęły „przychodzić” do mnie odpowiednie informacje, książki, które powinnam przeczytać, spotykałam i nadal spotykam ludzi, którzy wnoszą coś do mojego życia, doradzą czy też ukierunkują moje działania.



Od czego zacząć? 

Przede wszystkim od siebie.

Zaakceptuj siebie takiego jakim jesteś. To trudne ale bez tego nie zrobisz kroku naprzód. Nie rób tego na siłę. Dostrzeż w sobie boską istotę. Wymień to co Ci się w tobie podoba, chwal siebie za wszystko co Ci się uda zrobić, czerp z tego satysfakcję, doceniaj siebie. 

Możesz powtarzać sobie proste zdanie – afirmację: „Kocham i akceptuję siebie taką jaka jestem! Jestem Wspaniała!"

Codziennie powiedz sobie coś miłego, uśmiechaj się do siebie. 

Wstawaj z radością i witaj nowy dzień z uśmiechem! 

To dopiero początek… Życzę powodzenia!


źródło zdjęcia:

ezoteryka-rozwoj.pl


Zobacz także:

Cel Duszy

Cel Duszy