Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądrości Mistrzów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądrości Mistrzów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 stycznia 2019

Nasza mądrość

źr. zdjęcia: Freedom Hub

Czym jest mądrość? Co to znaczy być mądrym? Czy ktoś, kto posiada jakąś wiedzę czy wykształcenie jest mądrym człowiekiem?

W przeciągu wieków była ona różnie rozumiana. Często utożsamiana z posiadaną wiedzą, wykształceniem i umiejętnością podejmowania trafnych decyzji. Zastanawiali się nad tym już starożytni myśliciele i filozofowie.

Mądrość w wielu religiach i filozofiach była rozmaicie pojmowana. Platon wierzył, że ten,  kto posiada kompletną wiedzę podejmuje właściwe decyzje jakby automatycznie. Z kolei Arystoteles uważał, że wiedza to za mało, by dokonywać mądrych wyborów. Do tego potrzebne są wrodzone umiejętności. 

Chrześcijanie wiążą mądrość z miłością do Stwórcy i ludzi chociaż niektórzy z nich np. św. Augustyn był zdania, że mądrość to dar, którzy tylko nieliczni otrzymują od Boga. Natomiast Tomasz z Akwinu skłaniał się do poglądów zbliżonych do Arystotelesa, gdyż uważał, że mądrość przychodzi wraz z nabywaniem doświadczenia w ciągu właściwego i pracowitego życia.

Dla myślicieli Dalekiego Wschodu mądrość wiąże się z osiągnięciem Oświecenia. Wtedy zdobywa  się wiedzę połączoną z poczuciem jedności ze wszystkim i umiejętnością współczucia dla wszystkich żyjących istot. 

Z kolei w starożytnej Grecji mądrość była utożsamiana z postacią kobiety o imieniu Sophia, dlatego personifikacje były przedstawiane przez postacie kobiece.

Bez względu na poglądy i przekonania pewne jest to, że mądrość nie zależy od wykształcenia, statusu społecznego czy wychowania. Mądrości nie można się nauczyć. Wiedza to za mało, to jedynie środek do nabywania informacji, które pomogą podejmować słuszne, dobre dla nas decyzje. 

Anthony de Mello ujął ten sens w krótkiej przypowieści

Minuta mądrości

- Czy jest możliwe zdobycie Mądrości w ciągu jednej minuty?
- Z pewnością - odpowiedział Mistrz.
- Ależ jedna minuta to chyba za mało?
- To pięćdziesiąt dziewięć sekund za dużo.
Nieco później Mistrz zwrócił się do swych zakłopotanych uczniów:
- Ile czasu trzeba, by spojrzeć na księżyc?
- Po cóż więc te wszystkie lata duchowych zmagań?
- By otworzyć komuś oczy potrzeba niekiedy całego życia. By ujrzeć - wystarczy błysk chwili.

źr. zdjęcia:
www.wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com
Życzę wszystkim mądrych decyzji, które pomogą w tym Nowym Roku na szczęśliwe i spokojne życie.



czwartek, 18 stycznia 2018

Mały miś o Wielkim Rozumku

źr. zdjęcia: filmweb
Dziś przypada Dzień Kubusia Puchatka - misia o małym rozumku. Czy rzeczywiście małym? Jego ponadczasowe spostrzeżenia są aktualne do dziś, mimo że pierwsza książka o nim powstała w 1926 roku a w Polsce w 1938 roku! Została ona napisana przez brytyjskiego pisarza Alana Alexanderra Milne, który urodził się 18 stycznia 1882 w Londynie.  zm. 31 stycznia 1956 w Hartfield)[1] – brytyjski pisarz, autor książek dla dzieci Kubuś Puchatek (1926) oraz Chatka Puchatka (1928).

W "Kubusiu Puchatku" pojawiły się takie postacie jak Kłapouchy, Prosiaczek, Sowa i Kangurzyca oraz Krzyś, którego postać była wzorowana na synu pisarza.

Uroczy miś lubiący miodek jest dziś znany na całym świecie a jego "złote myśli" świadczą o jego wielkim rozumku. Oto niektóre z nich:












piątek, 29 grudnia 2017

Refleksje na koniec roku

źródło: maxresdefault
Kilka przypowieści nieśmiertelnego Anthony de Mello na koniec roku:

źr. djęcia: queenannyslace.files.wordpress.com
Cuda 

Pewien człowiek przemierzył morza i lądy, by osobiście przekonać się o nadzwyczajnej sławie Mistrza. 
- Jakie cuda uczynił wasz Mistrz? - zapytał jednego z uczniów. 
- Hm! Są cuda i cuda. 
- W twojej ojczyźnie uważa się za cud, jeśli Bóg wypełni czyjąś wolę. W moim kraju uważa się za cud, jeśli ktoś pełni wolę Bożą. 

Dojrzałość 

Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz powiedział: 
- Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bogu i staniesz na własnych nogach? 

Uczeń był zaskoczony. 
- Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za Ojca! 
- Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się wspierać, lecz tym, kto wyzwala cię z twojej skłonności do wspierania się na kimkolwiek? 

źr. zdjęcia:  www.blog.czarymary.pl
Wrażliwość 

- Jak mogę doświadczyć jedności z całym stworzeniem? 
- Słuchając - odpowiedział Mistrz. 
- A jak powinienem słuchać? 

- Stając się uchem, zwracającym uwagę na każdą rzecz, którą mówi wszechświat. W chwili, kiedy usłyszysz coś, co pochodzi od ciebie, zatrzymaj się. 


Jasność 

- Nie szukajcie Boga - rzekł Mistrz. - Po prostu patrzcie, a wszystko się wam objawi. 
- Ale jak mamy patrzeć? 
- Za każdym razem, kiedy patrzycie na cokolwiek, starajcie się widzieć tylko to, co jest, i nic innego. 

Uczniowie byli wyraźnie zdezorientowani, więc Mistrz wyłożył to prościej: 
- Na przykład, kiedy spoglądacie na księżyc, starajcie się widzieć jedynie księżyc i nic ponadto. 
- A cóż innego oprócz księżyca można widzieć, kiedy się na niego patrzy? 

- Człowiek głodny mógłby zobaczyć krąg sera. 
Zakochany - twarz ukochanej osoby. 

źr. zdjęcia: httpagnesholisticlife.com
Wnętrze 

Uczeń prosił o słowo mądrości. 
Mistrz rzekł: 
- Idź, usiądź w swojej celi, a ona nauczy cię mądrości. 
- Ależ ja nie mam żadnej celi. Nie jestem mnichem. 
- Ależ masz ją. Wejrzyj w siebie!

Harmonia 

Chociaż Mistrz zwykł był postępować w sposób tradycyjny, to jednak nie żywił zbyt wielkiego szacunku dla sztywnych reguł i norm. 

Pewnego razu wybuchła kłótnia między uczniem i jego córką, ponieważ ojciec nalegał, by dziewczyna zastosowała się do zasad swojej religii, dotyczących wyboru przyszłego męża. 

Mistrz otwarcie opowiedział się po stronie dziewczyny. 

Kiedy uczeń dał wyraz swemu zaskoczeniu, że święty człowiek może tak postępować, Mistrz odpowiedział: 

- Musisz zrozumieć, że życie jest jak muzyka, którą tworzą raczej uczucia i instynkt, niż reguły.


I na koniec mój ulubiony Dalajlama XIV


wtorek, 14 marca 2017

Pamiętaj o duszy


Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby
cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?
                                                                (Mt 16, 26)

Anthony de Mello w medytacjach zawartych w „Wezwaniu do miłości” przygląda się wielu ważnym zagadnieniom dotyczącym naszej egzystencji. Swoimi przemyśleniami skłania do zastanowienia się nad własnym życiem i prawami, jakie funkcjonują w dzisiejszym świecie. 

Poniżej fragment dotyczący naszej duszy i świadomego przeżywania każdej chwili naszego życia.

Przypomnij sobie uczucie, jakiego doświadczasz, gdy ktoś cię chwali, kiedy jesteś uznany, zaakceptowany, oklaskiwany. A teraz zestaw je dla kontrastu z uczuciem, jakiego doznajesz na widok zachodu lub wschodu słońca, lub w ogóle przyrody, albo kiedy czytasz książkę czy oglądasz film, który ci się naprawdę podoba. Staraj się odświeżyć w sobie to ostatnie uczucie i porównaj je z pierwszym, które przeżywałeś, gdy cię chwalono. Zrozum, że ten pierwszy rodzaj uczucia pochodzi z szukania swojej własnej chwały i stawiania siebie na pierwszym miejscu. Jest to uczucie z tego świata. Drugie uczucie natomiast pochodzi ze spełnienia aspiracji i nadziei, jest to uczucie duszy.

A oto inny kontrast. Przypomnij sobie uczucie, którego doznajesz, gdy odnosisz sukces, gdy udaje ci się czegoś dokonać, kiedy jesteś na górze, gdy wygrasz grę lub zakład, albo wychodzisz zwycięsko z dyskusji. I porównaj je z twoim uczuciem, gdy cieszy cię praca, którą wykonujesz, gdy jesteś nią pochłonięty, albo gdy sprawia ci przyjemność to, co w tej chwili robisz. I znów zauważ jakościową różnicę między uczuciem światowym a uczuciem duszy.

I jeszcze jeden kontrast. Przypomnij sobie, jak się czułeś, gdy miałeś władzę, gdy byłeś szefem, a ludzie patrzyli na ciebie z dołu i słuchali twoich rozkazów, albo kiedy byłeś osobą popularną. Zestaw teraz to światowe uczucie z uczuciem zażyłości i koleżeństwa wtedy, gdy prawdziwie radowałeś się z towarzystwa przyjaciela lub grupy kolegów, z którymi wesoło spędziłeś czas wśród śmiechów.

Gdy już to zrobiłeś, spróbuj zrozumieć prawdziwą naturę uczuć światowych, mianowicie uczuć związanych z szukaniem własnej chwały, uczuć związanych z wybijaniem się na czoło. 

Te uczucia nie są naturalne. 

Wymyśliło je twoje społeczeństwo i twoja kultura po to, by uczynić cię bardziej produktywnym i by można było sprawować nad tobą kontrolę. Te uczucia nie ożywiają cię i nie przynoszą szczęścia, które przeżywasz, kontemplując naturę lub radując się towarzystwem przyjaciół albo ciesząc się swoją pracą. Ich celem jest wzbudzić dreszcz emocji, podniecenie... i pustkę.

Postaraj się poobserwować samego siebie w ciągu dnia albo podczas jednego tygodnia i pomyśl, ile czynności, które wykonałeś, ile działań, w które byłeś zaangażowany, pozostało nie splamionych pragnieniem tych dreszczy, tego podniecenia, które rodzą jedynie pustkę, chęć zwrócenia na siebie uwagi, uznania, sławy, popularności, sukcesu czy władzy.

Przyjrzyj się otaczającym cię ludziom. Czy jest wśród nich choć jedna jedyna osoba, która nie byłaby uzależniona od tych światowych uczuć? Jedna jedyna osoba, która nie byłaby przez nie kontrolowana, nie pragnęła ich, nie spędzała każdej minuty swego życia na świadomym czy nieświadomym ich poszukiwaniu? Gdy to zobaczysz, zrozumiesz, jak ludzie starają się zyskać świat, a zyskując go, tracą dusze. Przeżywają puste życie, pozbawione ducha.

Proponuję ci rozważyć następującą przypowieść, która jest obrazem życia. Autobus pełen turystów przemierza przepiękną okolicę; wokoło pełno jest jezior, gór, rzek i łąk. Ale zasłony w oknach są opuszczone i turyści nie mają najmniejszego pojęcia o tym, jaki widok rozpościera się na zewnątrz autobusu. Spędzają podróż na sprzeczkach, kto powinien zająć najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno się oklaskiwać, kto jest najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa aż do końca podróży.

źródło zdjęć:
kasiametza.com
www.bobolanum.edu.pl
tamar102a.blogspot.com
tawnyaangel555.files.wordpress.com

sobota, 13 lutego 2016

"Rozmowy Mistrzów"

źródło zdjęcia: /www.drwaynedyer.com/
Ponad dwa lata temu miało miejsce niezwykłe wydarzenie. W Anaheim w Kalifornii 13 listopada 2013 roku spotkały się dwie wybitne osobowości: Dr Wayne W. Dyer i Esther Hicks. Inicjatorem tego tego spotkania był prezes wydawnictwa Hay House – Reid Tracy. Pewnego dnia zadzwonił do Esther z propozycją rozmowy Wayne,a Dyera z Abrahamem. Przyjęła to z entuzjazmem, dzięki czemu mogliśmy poznać ważne zagadnienia dotyczące praw życia i Wszechświata. Spotkanie było transmitowane na żywo przez Internet i nagrywane z udziałem publiczności. Treść rozmowy została spisana na kartach książki pt. „Rozmowy Mistrzów.”

Oaza Recenzji: 218. - "Rozmowy Mistrzów": o najważniejszych prawach życia
 „Energia Źródła jest dla was dostępna przez cały czas.”



czwartek, 15 stycznia 2015

Cuda Mistrza Sha

Dr Zhi Gang Sha jest mistrzem starożytnych nauk takich jak tai chi, qi gong, kung fu, I Ching, feng shui. Połączył on w swojej praktyce naturalne metody uzdrawiania duchowego ze swojego kręgu kulturowego z zachodnią medycyną i stworzył system duchowego uzdrawiania duszy, umysłu i ciała. Techniki dr i mistrza Zhi Gang Sha uaktywniają moc uzdrawiania, którą każdy z nas ma w sobie. Łączą one ze sobą siłę duszy, świadomości, umysłu i ciała, by wykorzystać ich połączoną moc do poprawy zdrowia i życia. W terapii wykorzystywane są odpowiednie dźwięki, ruchy, mantry, wizualizacje, medytacje uaktywniające regenerację organizmu o czym może zaświadczyć wiele osób, które mogły skorzystać z uzdrawiajacych metod mistrza Sha. Mistrz Sha jest autorem serii książek pod współnym tytułem "Moc Duszy", dzięki której wiele osób mogło skorzystać z dobroczynnej wiedzy autora. W Polsce możemy skorzystać z jego doswiadczenia dzieki książce "Cuda Uzdrawiania Duchowego", która zosytała wydana w 2015 roku ale ukazała się już pod koniec 2014 roku w Wydawnictwie Studio Astropsychologii.

W kwietniu 2008 roku mistrz Sha został powołany na sługę ludzkości i Źródła, by przekazywać dary w postaci Błogosławieństw i Uzdrawiania duszy, umysłu i ciała. Boskie Źródło udostępniło mu wiedzę i moc, dzięki którym stworzył m.in. uzdrawiające kaligrafie, zamieszczone w książce "Cuda Duchowego Uzdrawiania" ,  której tak mówi o sobie: "Celem mojego życia jest służba. Powierzyłem całe życie temu celowi. To moja misja życiowa. Moją misją jest sprawianie, by inni byli zdrowsi i szczęśliwsi." Mistrz Zhi Gang Sha pragnie nauczyć ludzkość tworzenia cudów we własnym życiu, by zapanowała miłość, pokój, harmonia zwłaszcza wobec Matki Ziemi. 

Dr i Mistrz Zhi Gang Sha przekazuje w niej starożytną i nowoczesną wiedzę, mądrość zaczerpniętą z tradycji chińskiej oraz swoje doświadczenie zdobyte w efekcie pobieranych nauk u wielu wyjątkowych nauczycieli, których nazywa "narodowymi skarbami Chin." Udowadnia, że każdy z nas może wyzwolić w sobie niezwykłą siłę, dzięki której możemy doświadczyć cudów uzdrawiania. Musimy tylko nauczyć się wykorzystywać Moc Ciała, Duszy i Dźwięku. Moc Ciała czyli układy rąk, pozycje ciała. Moc Duszy czyli medytacje, relaks a Moc Dźwięku to mantry. Ponizej jedna z nich, równoważąca czakry naszego energetycznego ciała.


źródło: You Tube

czwartek, 6 marca 2014

O szczęściu



Przyjrzyj się światu i zobacz, że nie ma szczęścia wokół ciebie i w tobie samym. Czy wiesz, co jest tego przyczyną? Pewnie powiesz, że jest nią samotność lub ucisk, wojna, nienawiść albo ateizm. I nie będziesz miał racji. Jest tylko jedna przyczyna braku szczęścia: fałszywe przekonania, które gnieżdżą się w twojej głowie; tak bardzo rozpowszechnione, tak powszechnie uznawane, że nigdy nie przychodzi ci do głowy, by je podać w wątpliwość. Przekonania te powodują, że patrzysz na świat i na siebie w sposób zniekształcony. Twoje zaprogramowanie jest tak silne i presja społeczeństwa jest tak wielka, że dosłownie tkwisz w potrzasku i postrzegasz świat w taki właśnie zniekształcony sposób. I nie ma wyjścia, bo nawet nie podejrzewasz, że twój obraz rzeczywistości jest wypaczony,twoje myślenie jest błędne, a twoje przekonania są fałszywe.

Rozejrzyj się wokoło i popatrz, czy potrafisz znaleźć choć jedną osobę, która jest naprawdę szczęśliwa — to  znaczy wolna od lęku, różnego rodzaju obaw, niepokojów, napięć i zmartwień. Miałbyś szczęście, gdybyś znalazł jedną taką osobę na sto tysięcy. To powinno doprowadzić cię do wniosku, że to zaprogramowanie i te przekonania, które dzielisz z tyloma innymi ludźmi, są podejrzane. Lecz ty także zostałeś zaprogramowany w taki sposób, by niczego nie podważać, by nie mieć wątpliwości; by po prostu zaufać założeniom, które narzuca ci twoja tradycja, kultura, społeczeństwo i religia.

z książki "Wezwanie do miłości"

niedziela, 5 stycznia 2014

Desiderata


W języku łacińskim „desideratum” oznacza to co pożądane, upragnione, potrzebne. Słowo „desiderata” to liczba mnoga tego terminu. 

„Desiderata” to poemat napisany 1927 roku przez Maksa Ehrmanna, w którym autor zawarł wskazówki – drogowskazy, którymi powinniśmy się kierować. W 1933 roku Maks Ehrmann złożył je jako życzenia na Boże Narodzenie dla swoich przyjaciół. Tekst ukazał się w 1948 roku w tomiku „The poems of Max Ehrmann” wydanej przez wdowę po autorze. Dwa lata później „Desiderata” została zamieszczona w gazetce parafialnej dzięki pastorowi Starego Kościoła p.w. Św. Pawła w Baltimore, skąd trafiła do obiegu masowego.

Początkowo datowanie „Desideraty” było określone w na rok 1692, gdyż gazetka, w której była ona zamieszczona, miała w stopce redakcyjnej informację o treści: : "Stary kościół św. Pawła 1692”. Pomyłkowo uznano ją za datę narodzin poematu a w rzeczywistości był to czas powstania parafii i pierwszego kościoła. 

„Desiderata” inspirowała wiele osób. Jej przesłanie ma charakter ponadczasowy i jest aktualne także dziś. Posłużyła ona jako tekst piosenki Lesa Crane’a, do której muzykę napisał Fred Werner. Zobacz Tutaj. Utwór osiągnął 4 miejsce na liście australijskich singli. Rozgłos wokół tego nagrania doprowadził do tego, że zostało odkryte autorstwo Ehrmanna i jego rodzina mogła otrzymywać w końcu tantiemy . 

W Polsce pierwsze tłumaczenia poematu dokonał Andrzej Jakubowicz w 1972 roku w książce Kazimierza Jankowskiego „Hipisi w poszukiwaniu ziemi obiecanej.” Najbardziej znana jest u nas wersja wykonana przez kabaret „Piwnica pod Baranami” z muzyka Piotra Waglewskiego. 

źródło: You Tube

Warto przeanalizować ten tekst i mieć na uwadze jego przesłanie. Poszanowanie siebie, innych ludzi, szukanie spokoju, zatrzymanie się na chwilę w codziennym pędzie, nieocenianie, nieosądzanie, niekrytykowanie, ćwiczenie uważności a przede wszystkim poczucie szczęścia, to tylko niektóre ważne wskazówki na życie.



przód okładki Desiderata Szczęścia
źródło: 
en.wikipedia.org
Desiderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
Autor: Max Ehrmann

czwartek, 12 grudnia 2013

Bijący Brawa Anioł


Według starodawnej legendy, kiedy Bóg stwarzał świat, zwróciło się do niego czterech aniołów. 

Pierwszy powiedział: „Jak ty to robisz?" 
Drugi:, „Czemu to robisz?", 
Trzeci: „Czy mogę w czymś pomóc?" 
Czwarty: „Ile to jest warte?"

Pierwszy był naukowcem; drugi filozofem; trzeci altruistą, a czwarty, pośrednikiem w handlu nieruchomościami.

Piąty anioł przyglądał się w zadziwieniu i bił brawo z bezmiernego zachwytu. 
Ten był mistykiem.

Anthony de Mello "Modlitwa Żaby"

sobota, 7 grudnia 2013

Myśleć pozytywnie

O pozytywnym myśleniu napisano wiele książek, poradników. Każda z nich na swój sposób omawia to zagadnienie, „mieląc” temat wielokrotnie. Teorii na temat pozytywnego myślenia i metod jego wykształcenia w sobie jest wiele. Można się w tym wszystkim pogubić. Ostatnio jednak spotykam się z negacją takiej postawy. Czy słusznie? W pewnym sensie tak, gdyż są osoby, które sądzą, że tylko odpowiednimi schematami myślowymi zmienią swoje życie. 

Na pewno nic się nie będzie działo, jeżeli tylko będziemy siedzieć i afirmować lub wmawiać sobie, że coś osiągnęliśmy, gdy wokół mamy stan, który nas nie zadowala. Według mnie – chodzi o to, by zmienić swój sposób widzenia rzeczywistości. Zamiast narzekać, zazdrościć, krytykować czy wytykać komuś błędy, powinniśmy przede wszystkim dostrzegać możliwości. Z pesymistycznym „to się na pewno nie uda” nic nie osiągniemy. Dlatego jest istotna zmiana myślenia, gdyż z pozytywnym nastawieniem łatwiej jest dostrzegać plusy w trudnych chwilach. Pozytywne myślenie ma sens jeżeli jest sposobem na życie a nie celem samym w sobie. 

Zostało już udowodnione, że jesteśmy połączeni ze wszystkim co istnieje. Jedno zdarzenie wywołuje następne. Podobnie z myślami. Myśl jest energią, która wprawia wszystko w ruch. Zmiana myślenia wywołuje nasze nowe spojrzenie na rzeczywistość. Wyrabiając sobie pozytywne postrzeganie otoczenia mamy impet do działania, powstają pomysły i znajdują się rozwiązania. Taka postawa ogólnie zwana "pozytywnym myśleniem" zmienia nasze wnętrze i przyciąga sytuacje, które pomagają nam w realizacji celów. Jeśli myślimy pozytywnie, to i energia naszego otoczenia nabiera nowej jakości. Pojawiają się tzw. „przypadki”, które nas ukierunkowują na nowe tory, ludzie dzięki którym realizujemy swoje plany. Postrzegając wszystko w negatywach, nie umiemy dostrzec pojawiających się szans, możliwości. Wtedy pojawiają się narzekania, że ‘nic mi w życiu nie wychodzi”, „mam w życiu pecha”. 

Powiedzenie "podobne przyciąga podobne" ma tu swoje uzasadnienie. Jeżeli myślimy pozytywnie, to i wokół pojawiają się pozytywne sytuacje. Oczywiście nie można chodzić "z głową w chmurach" i liczyć na to, że przysłowiowa „gwiazdka z nieba” spadnie nam w darze. Jednak gdy stąpamy twardo po ziemi, ale mamy wykształcone pozytywne podejście do życia, łatwiej jest nam pogodzić się z różnymi przeszkodami, stratami, niepowodzeniami. Dlatego warto wyrabiać w sobie pozytywne myślenie, z tym że musi być to połączone z naszą kreatywnością. Wtedy jest bardziej prawdopodobne, że osiągniemy to co chcemy.

wtorek, 3 grudnia 2013

"Przesłanie na nowe tysiąclecie"

Poniższe słowa wypowiedziane przez Jego Świątobliwość Dalajlamę XIV  pozostawiam bez komentarza: 

Jeżeli rzeczywiście mamy budować lepszy świat, wydaje mi się, że powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na następujące zagadnienia:

1. Musimy rozwijać spokój umysłu, a więc troszczyć się o nasz wymiar wewnętrzny, z taką samą uwagą, z jaką propagujemy rozwój materialny i zdrowie fizyczne.

2. Oprócz edukacji, która ogólnie rzecz biorąc, ma charakter wyłącznie akademicki, musimy zaszczepić w młodym pokoleniu, zdobywającym wiedzę w rozmaitych szkołach, większy altruizm oraz poczucie odpowiedzialności za innych i troski o nich. Nie wymaga to odwoływania się do religii i może nazywać się "etyką świecką", gdyż w rzeczy samej składają się na nią fundamentalne ludzkie przymioty, takie jak dobroć, współczucie, uczciwość i szczerość.

czwartek, 21 listopada 2013

Słowa i czyny


Codziennie wypowiadamy mnóstwo słów, a każde z nich ma swoją emocję, znaczenie, podtekst czy intencję. Można mówić bardzo dużo, obiecywać "złote góry", ale dopiero czyny świadczą o tym, co sobą reprezentujemy. Dlatego zwracaj się do innych z życzliwością, tak jakbyś chciał, by do Ciebie mówiono. Traktuj innych tak, jakbys chciał, by inni cię traktowali. Słowa świadczą o Twoim umyśle, czyny - o Twoim sercu. "Słowa to cienie czynów" - jak powiedział Baltasar Gracian. Słowa wypowiada się bardzo łatwo, czyny to juz trudniejsza rzecz do zrobienia. Jednak to one pokazują jakim jesteśmy człowiekiem i pozwalają realizować to co wcześniej określone było słowami. 

źródło zdjęcia: freepik.com

czwartek, 8 sierpnia 2013

Osho o modlitwie


Modlitwa jest istotnym elementem w każdej kulturze. Zarówno nasi przodkowie zwracali się do Bogów wznosząc podziękowania, prośby i modlitwy, jak i w dzisiejszych czasach jest pomostem wiodącym do Źródła. Bez względu na wyznanie, jest obecna w rytuałach, obrzędach i w róznych sytuacjach życiowych. Z reguły możemy korzystać z gotowych tekstów. Jednak czy wtedy modlitwa jest prawdziwie przeżywana? Myślę, że Osho ujął w swoich tekstach istotę modlitwy i dlatego poniżej zamieszczam kilka wątków z książki "Modlitwa":

"Czym jest modlitwa? Zwykle sądzimy, że modlitwa to proszenie o coś, domaganie się czegoś, uskarżanie się - ty masz pragnienia, a Bóg może pomóc ci je spełnić. Stajesz przed drzwiami Boga, by o coś prosić, stajesz tam jako żebrak. Dla ciebie modlitwa to żebranie, ale modlitwa nie może być żebraniem; modlitwa może być tylko podziękowaniem, wdzięcznością. Jest to coś zupełnie innego. Gdy idziesz, by żebrać, modlitwa nie jest celem, staje się ledwie środkiem. Modlitwa nie jest ważna, albowiem modlisz się, by coś otrzymać i to coś jest ważne, nie modlitwa. Często jest tak, że modlisz się, a pragnienia nie spełniają się. Porzucasz wtedy modlitwę, mówisz: „Bezużyteczna!" A ona była dla ciebie tylko środkiem!"

"W gruncie rzeczy modlitwa w swym najgłębszym rdzeniu jest tak piękna, czujesz się tak szczęśliwy, czujesz się ekstatycznie... po prostu idziesz i składasz podziękowania Niebiosom, Bogu, za to, że pozwala ci być, pozwala oddychać, pozwala widzieć - cóż za paleta barw! "

"Bóg jest przepełniony miłością. Gdy to zrozumiesz, rodzi się w tobie nowa jakość: wdzięczność. Pragniesz ofiarować Mu podziękowania, po prostu czujesz wdzięczność. Wdzięczność jest modlitwą, jak pięknie jest ją czuć, nie można tego z niczym porównać... Modlitwa to szczyt szczęścia, nie może ona stać się środkiem prowadzącym do jakiegoś celu"

źródło zdjęcia: swiat-obrazkow.pl
"Ostatecznie wszystko zależy nie od tego, co się robi, ale kim się jest. Jeśli za modlitwę weźmie się złodziej, modlitwa ta będzie zła, jakże bowiem miałaby modlitwa narodzić się w sercu człowieka, który każdego oszukuje, kradnie, kłamie, wyrządza krzywdę? W jaki sposób modlitwa ma płynąć z serca złodzieja? To nie jest możliwe. Modlitwa może cię przemienić, ale skąd ona pochodzi? Jej źródło jest w tobie. Jeżeli jesteś chory, twoja modlitwa także będzie chora."

Osho "Modlitwa"

poniedziałek, 8 lipca 2013

Modlitwa



Gdziekolwiek jesteś, tam jest i modlitwa: poruszasz się, spacerujesz - jest to modlitwą! Jesz, kochasz - to także jest modlitwą! Patrzysz, oddychasz - oto twoja modlitwa! Zawsze bowiem obecna jest ta cecha modlitewnego oddania, tak jak dzieje się to z oddychaniem. Nie możesz nawet na chwilę znaleźć się w stanie nie-modlitewnym. Ale wtedy nie ma potrzeby chodzenia do kościoła, świątyni.

Świątynie i kościoły są dla tych, którzy pragną samych siebie oszukiwać, nie rozwinęli w sobie przymiotu zwanego modlitwą, a jednak pragną wierzyć w to, że się modlą.

OSHO

Od dziecka wpaja się nam zasady zachowania, uczy mnóstwa rzeczy, edukuje na "porządnego" człowieka.  Każdy z nas był uczony różnych kościelnych tekstów, które odmawialiśmy rano "na dzień dobry" i wieczorem jako "paciorek." Czy wtedy rozumieliśmy co mówimy? Raczej nie. Przekonywano nas, że  w ten sposób zyskamy miłość "Bozi", jej opiekę i ochronę. Klepaliśmy "paciorki",  bo tak zostaliśmy nauczeni, że tak trzeba, bo inaczej "Bozia" będzie się gniewać.  Czy to co codziennie mówiliśmy było modlitwą? Cóż to takiego - "Modlitwa"? Osho wspaniale ujął to w swoim tekście. Modlić się możemy wszędzie, ale powinniśmy robić to świadomie.

To rodzaj medytacji, w której jesteśmy sam na sam ze Stwórcą. Nie jest tu konieczna jakakolwiek świątynia. Światynię mamy wokół siebie a Bóg jest we wszystkim co nas otacza, włącznie z nami.

źródło zdjęcia: 
www.national-geographic.pl 

Obecność


Anthony de Mello

"Minuta mądrości"


Zobacz także:

Cel Duszy

Cel Duszy