Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Refleksje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Refleksje. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2024

Zaufaj swemu sercu

Czasami znajdujemy się na życiowym zakręcie, bądź stoimy na rozdrożu, rozważając, w którą stronę pójść. Wówczas kołaczą się w ogromnym natłoku myśli, wśród których trudno wybrać tę właściwą. Wówczas dobrze jest wsłuchać się w siebie i określić czego tak naprawdę chcemy.

Zaufaj swemu sercu

Nigdy nie zaprzeczaj temu, co mówi, bo tylko wówczas możesz podjąć odpowiednie decyzje. To brzmi trochę, jak banał, ale odzwierciedla prawdę o nas. Można to nazwać słuchaniem własnej intuicji czy podszeptami duszy ale najważniejsze, by wsłuchać się w siebie. Jak to zrobić? Jak rozpoznać ten cichutki głos w sobie? Z reguły objawia się w postaci pierwszej myśli, impulsu, nie raz trudnym do sprecyzowania, a wtedy dobrze jest zatrzymać się i skupić na tym, co nasza dusza chce nam przekazać, czy doradzić. Najważniejsza jest obserwacja swoich reakcji, myśli, emocji i kontrolowania tego, jak podchodzimy do wielu spraw. Wówczas możemy dojść do wniosku, że wszystko jest tak, jak być powinno, albo z czegoś zrezygnować, jeżeli czujemy, że z czymś nam nie po drodze. Praca nad sobą trwa całe życie. Uczymy się na błędach, wyciągamy wnioski, czasami popełniamy te same potknięcia, ale jeżeli uważnie będziemy stawiać kroki na swojej ścieżce życia, zauważymy wystające na niej kamienie. 

czwartek, 10 grudnia 2020

TU I TERAZ



"Wszystko, co się dzieje, jest częśćią barwnej tkaniny Twojego życia" 
- cytat z książki "Sto dni wdzięczności" Anny Niemczynow

Każdy z nas ma wiele różnych doświadczeń za sobą. Często są to traumatyczne zdarzenia, nie dające spokoju i ukojenia duszy. Jednak ciągłe rozpamiętywanie tego co było, rozdrapywanie ran, umartwianie się nie prowadzi do naszego wzrostu, lecz zatrzymuje nas w przestarzałych energiach. Warto uświadomić sobie, że przeszłość minęła, nie zmienimy jej żadną siłą, ale możemy wyciągnąć wnioski, zrobić postanowienia, nie popełniać błędów i poświęcić się budowaniu naszej lepszej przyszłości TU I TERAZ. Nie jest to proste ale warto spróbować. 

Zacznijmy od akceptacji tego, co do nas przychodzi. Cokolwiek by to nie było. Każde doświadczenie czegoś nas uczy. KAŻDA osoba pojawiająca się w naszym życiu jest ważna, podobnie jak KAŻDE zdarzenie. Gdybyśmy przeżywali tylko przyjemne chwile, niczego byśmy się nie nauczyli, nie moglibyśmy poznać lepiej samych siebie. 

Jest takie powiedzenia: co nas nie zabije to nas wzmocni". Dotyczy to właśnie tych sytuacji, które często sprawiają ból, chaos czy frustrację. Jeżeli spojrzymy na te doświadczenia jak na lekcje i zapytamy czego mają nas nauczyć, to wówczas zrozumiemy, co mamy dalej robić i jak zmenić swoje życie na lepsze. 

źr. zdjęcia: womanadvice.pl


poniedziałek, 3 września 2018

Nasza wewnętrzna moc














Każdy z nas chciałby prowadzić szczęśliwe, satysfakcjonujące życie, które toczy się według naszych pragnień. Jednak rzeczywistość odbiega najczęściej od naszych wyobrażeń. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wiele dziejących się spraw zależy od nas i naszej woli działania. Chcąc coś zrealizować musimy wprowadzić swoje pomysły w czyn. Codziennie podejmujemy różne decyzje, działania, planujemy zadania na przyszłość, Każde nasze działanie wymaga od nas wyzwolenia impulsu, który nakieruje na właściwą drogę. Wszelkie zmiany możemy wprowadzać dzięki potężnej sile, która drzemie w każdym z nas. Często jesteśmy przekonani, że naszym życiem rządzi przypadek a tymczasem wiele spraw zależy od tego jakie mamy przekonania, jak postrzegamy siebie i co sądzimy o tym co nas otacza. 


Nasze życie stwarza nam wciąż okazje do tworzenia swojej rzeczywistości. Codziennie podejmujemy wiele decyzji kształtujących nasze życie. Pojawiają się nowe pomysły, mamy do wykonania różne zadania, które wymagają od nas podjęcia odpowiednich kroków do ich zrealizowania. Jednak do zrobienia jakichkolwiek kroków potrzebujemy wewnętrznego impulsu dającego nam energię do działania. Dzięki tej naszej twórczej mocy możemy spełniać marzenia, rozwijać się i tworzyć rzeczywistość według swoich potrzeb. Wówczas bierzemy odpowiedzialność za to czego doświadczamy zamiast zrzucać winę za niepowodzenia na innych ludzi czy zewnętrzne okoliczności. To my jesteśmy twórcami swojego życia i mamy wszystko czego potrzebujemy, by czuć się spełnionym i cieszyć się szczęściem każdego dnia.

Jak wykorzystać naszą wewnętrzną siłę podpowiada książka "Magiczna Iskra"

źr. zdjęcia:
viaggiodiscoperta.com


czwartek, 18 stycznia 2018

Mały miś o Wielkim Rozumku

źr. zdjęcia: filmweb
Dziś przypada Dzień Kubusia Puchatka - misia o małym rozumku. Czy rzeczywiście małym? Jego ponadczasowe spostrzeżenia są aktualne do dziś, mimo że pierwsza książka o nim powstała w 1926 roku a w Polsce w 1938 roku! Została ona napisana przez brytyjskiego pisarza Alana Alexanderra Milne, który urodził się 18 stycznia 1882 w Londynie.  zm. 31 stycznia 1956 w Hartfield)[1] – brytyjski pisarz, autor książek dla dzieci Kubuś Puchatek (1926) oraz Chatka Puchatka (1928).

W "Kubusiu Puchatku" pojawiły się takie postacie jak Kłapouchy, Prosiaczek, Sowa i Kangurzyca oraz Krzyś, którego postać była wzorowana na synu pisarza.

Uroczy miś lubiący miodek jest dziś znany na całym świecie a jego "złote myśli" świadczą o jego wielkim rozumku. Oto niektóre z nich:












piątek, 29 grudnia 2017

Refleksje na koniec roku

źródło: maxresdefault
Kilka przypowieści nieśmiertelnego Anthony de Mello na koniec roku:

źr. djęcia: queenannyslace.files.wordpress.com
Cuda 

Pewien człowiek przemierzył morza i lądy, by osobiście przekonać się o nadzwyczajnej sławie Mistrza. 
- Jakie cuda uczynił wasz Mistrz? - zapytał jednego z uczniów. 
- Hm! Są cuda i cuda. 
- W twojej ojczyźnie uważa się za cud, jeśli Bóg wypełni czyjąś wolę. W moim kraju uważa się za cud, jeśli ktoś pełni wolę Bożą. 

Dojrzałość 

Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz powiedział: 
- Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bogu i staniesz na własnych nogach? 

Uczeń był zaskoczony. 
- Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za Ojca! 
- Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się wspierać, lecz tym, kto wyzwala cię z twojej skłonności do wspierania się na kimkolwiek? 

źr. zdjęcia:  www.blog.czarymary.pl
Wrażliwość 

- Jak mogę doświadczyć jedności z całym stworzeniem? 
- Słuchając - odpowiedział Mistrz. 
- A jak powinienem słuchać? 

- Stając się uchem, zwracającym uwagę na każdą rzecz, którą mówi wszechświat. W chwili, kiedy usłyszysz coś, co pochodzi od ciebie, zatrzymaj się. 


Jasność 

- Nie szukajcie Boga - rzekł Mistrz. - Po prostu patrzcie, a wszystko się wam objawi. 
- Ale jak mamy patrzeć? 
- Za każdym razem, kiedy patrzycie na cokolwiek, starajcie się widzieć tylko to, co jest, i nic innego. 

Uczniowie byli wyraźnie zdezorientowani, więc Mistrz wyłożył to prościej: 
- Na przykład, kiedy spoglądacie na księżyc, starajcie się widzieć jedynie księżyc i nic ponadto. 
- A cóż innego oprócz księżyca można widzieć, kiedy się na niego patrzy? 

- Człowiek głodny mógłby zobaczyć krąg sera. 
Zakochany - twarz ukochanej osoby. 

źr. zdjęcia: httpagnesholisticlife.com
Wnętrze 

Uczeń prosił o słowo mądrości. 
Mistrz rzekł: 
- Idź, usiądź w swojej celi, a ona nauczy cię mądrości. 
- Ależ ja nie mam żadnej celi. Nie jestem mnichem. 
- Ależ masz ją. Wejrzyj w siebie!

Harmonia 

Chociaż Mistrz zwykł był postępować w sposób tradycyjny, to jednak nie żywił zbyt wielkiego szacunku dla sztywnych reguł i norm. 

Pewnego razu wybuchła kłótnia między uczniem i jego córką, ponieważ ojciec nalegał, by dziewczyna zastosowała się do zasad swojej religii, dotyczących wyboru przyszłego męża. 

Mistrz otwarcie opowiedział się po stronie dziewczyny. 

Kiedy uczeń dał wyraz swemu zaskoczeniu, że święty człowiek może tak postępować, Mistrz odpowiedział: 

- Musisz zrozumieć, że życie jest jak muzyka, którą tworzą raczej uczucia i instynkt, niż reguły.


I na koniec mój ulubiony Dalajlama XIV


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Życie jak taniec z motylami

„żyj pełną piersią, póki możesz, przypomnij sobie wszystkie marzenia, tańcz boso w deszczu. Smakuj życie, niczym najlepsze trufle i delektuj się nim, tak byś w moim wieku mogła powiedzieć, że niczego nie żałujesz…”

Ten piękny cytat pochodzi z książki pt.: "Taniec z motylami" Książka ukaże się 8 września 2017 roku. Ja, dzięki wydawnictwu Psychoskok, mam okazję poznać ją nieco wcześniej, gdyż otrzymałam możliwość patronatu nad nią. 

"Taniec z motylami" to nasze życie, marzenia, pragnienia, które każdy z nas ma. Jednak ile z nich zostało zrealizowanych? Ile okazji przegapionych? 

Nasze życie toczy się wokół codziennych spraw i wciąż nie mamy czasu na spełnienie swoich zachcianek. Pozostają one z nami w naszych myślach ale wciąż brakuje nam motywacji do podjęcia wyzwania. Czas płynie szybko i często stwierdzamy, że już jest za późno na marzenia, gdyż wiek, nie ten moment czy nie te okoliczności... Bywa też tak, jak w życiu bohaterki książki - los zmusza nas do wprowadzenia zmian i wywraca nam dotychczasowe życie do góry nogami. I wówczas nasze motyle ożywają, świat nabiera barw i dopiero wówczas wiemy co to znaczy żyć pełną piersią. 

czwartek, 13 lipca 2017

Traktuj innych jak siebie...

We Wszechświecie istnieje wiele uniwersalnych praw i reguł, które wskazują w jaki sposób powinniśmy funkcjonować, by cieszyć się szczęściem w życiu. Jedna ze złotych reguł etycznych mówi: „traktuj innych tak, jak Ty byś chciał być traktowany”. To tzw. Zasada wzajemności, która pojawia się w dawnych tekstach biblijnych i filozoficznych.

Z cierpieniem spotykamy się w domu, związkach, pracy, w relacjach międzyludzkich. Wiele z nich spowodowane jest przez drugiego człowieka złymi emocjami, słowami rzucanymi w złości czy gestami nienawiści, nieuczciwymi i krzywdzącymi działaniami. Widać to nie tylko w sytuacjach indywidualnych lecz także na szerszą skalę. Nienawiść wydaje się zataczać coraz większe kręgi, tak jakby ludzie zapomnieli o dobroci, miłości, współczuciu i wzajemnym zrozumieniu.

W Polsce wiele osób deklaruje się jako osoby wierzące, praktykujące. Każdej niedzieli można zobaczyć grupy ludzi podążających do kościołów, by spotkać się z Bogiem. Czy jednak mają oni Boga w sercu?

Bóg jest miłością i nieważne jak jest nazywany w różnych religiach. Podstawą wiary jest miłość, a coraz mniej widać ją w naszym otoczeniu. Jednak w imię Boga zabija się, obrzuca inwektywami, sieje nienawiść.

Gdybyśmy zaczęli traktować innych tak jak siebie, wówczas może częściej zastanowilibyśmy się nad ocenianiem innych, krzywdzeniem, okłamywaniem, oszukiwaniem, negatywnymi emocjami czy zadawaniem cierpienia drugiej osobie, zwierzęciu...



źródło zdjęć:
mowianamiescie.pl
ana-busyaeri.blogspot.com


piątek, 18 listopada 2016

Objawienie, Czas i Cuda


"Kurs Cudów" to ponadczasowa księga stworzona na podstawie przekazów jakie odebrała dr Helen Schucman. Spisał je dr Bill Thetford. Została opublikowana w 1976 roku po raz pierwszy. Jej przesłanie i nauki odnoszą się do uniwersalnych prawd według, których funkcjonujemy we Wszechświecie.

Kto jest autorem słów? Prawdopodobnie Jezus, gdyż to można wywnioskować z tekstu lecz mimo to nie jest to dzieło religijne, gdyż odnosi się do wartości ogólnych, wspólnych dla różnych kultur. Poszczególne nauki skłaniają do przemyśleń i mówią o zwykłych sprawach, lecz stwarzają możliwość świeżego spojrzenia na różne aspekty naszego życia. Jakiś czas temu zamieściłam pierwszą lekcję z "Księgi Cudów" dotyczących cudów. 

Dziś kolejna odsłona do zastanowienia: 

Objawienie wywołuje pełne, ale tylko tymczasowe zawieszenie wątpliwości oraz lęku. Odzwierciedla ono pierwotną formę porozumiewania się między Bogiem a Jego stworzeniami, która dotyczy bardzo osobistego poczucia stwarzania, jakiego czasami poszukuje się w związkach fizycznych. Poprzez bliskość fizyczną nie da się tego uzyskać. Cuda jednak mają charakter naprawdę interpersonalny i prowadzą do prawdziwej bliskości z innymi. Objawienie jednoczy cię bezpośrednio z Bogiem. Cuda jednoczą cię bezpośrednio z twoim bratem. Ani jedno, ani drugie nie wypływa ze świadomości, lecz obydwie te rzeczy są w niej doświadczane. Świadomość jest stanem, który wywołuje działanie, chociaż go nie inspiruje. Możesz wierzyć we wszystko w co postanowisz wierzyć, a o tym, w co wierzysz, świadczy to, co robisz. 

Objawienie ma bardzo osobisty charakter i nie da się go sensownie wytłumaczyć. Właśnie dlatego jakakolwiek próba opisania go przy użyciu słów jest niemożliwa. Objawienie wywołuje jedynie przeżycia i doznania. Cuda natomiast powodują określone działania. Są one teraz bardziej użyteczne ze względu na swą interpersonalną naturę. W tej fazie nauki działanie cudów jest ważne, ponieważ wolności od lęku nie można na tobie wymusić. Objawienie jest dosłownie niewymowne, ponieważ jest to doświadczenie nie dającej się wyrazić słowami miłości. 

Respekt powinien być zarezerwowany dla objawienia, do którego można go doskonale i we właściwy sposób zastosować. Nie jest on odpowiedni w odniesieniu do cudów, ponieważ respekt jest stanem wielbienia sugerującym, że ktoś niższego rzędu staje przed obliczem swego Stwórcy. Jesteś stworzeniem doskonałym i powinieneś odczuwać respekt tylko w obecności Stwórcy doskonałości. Cud jest więc znakiem miłości między równymi sobie. Równi sobie nie powinni odczuwać wobec siebie respektu, ponieważ respekt sugeruje nierówność. Dlatego jest on niewłaściwą reakcją w stosunku do mnie. Starszemu bratu należy się szacunek z powodu jego większego doświadczenia oraz posłuszeństwo z powodu jego większej mądrości. Należy mu się także miłość, ponieważ jest bratem, a także oddanie, jeżeli sam jest oddany. To właśnie moje oddanie uprawnia mnie do twojego. Nie ma we mnie niczego, czego ty nie możesz osiągnąć. Ja nie mam niczego, co nie pochodzi od Boga. Różnica między nami jest teraz taka, że ja nie mam niczego innego. Znajduję się zatem w stanie, który u ciebie jest dopiero stanem potencjalnym. 

„Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie” nie oznacza, żebym był w jakikolwiek sposób oddzielony od ciebie, nie oznacza też, że różnię się od ciebie, chyba że tylko w czasie, a czas nie istnieje naprawdę. To stwierdzenie ma większy sens w kategoriach osi pionowej niż osi poziomej. Ty znajdujesz się niżej ode mnie, ja zaś znajduję się niżej niż Bóg. W procesie „wznoszenia się” jestem wyżej, ponieważ beze mnie oddalenie między Bogiem a człowiekiem byłoby dla ciebie zbyt wielkie do pokonania. Ja przerzucam most ponad tą odległością, z jednej strony jako twój starszy brat, a z drugiej strony jako Syn Boga. Oddanie moim braciom postawiło mnie na czele Synostwa, które czynię całkowitym, ponieważ w nim uczestniczę. Może to wydawać się sprzeczne ze stwierdzeniem: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, lecz w tym stwierdzeniu mówi się, że tę jedność tworzą dwie części i uznaje się równocześnie fakt, że Ojciec jest większy.


Objawienia są pośrednio inspirowane przeze mnie, ponieważ jestem blisko Ducha Świętego i jestem wyczulony na gotowość mych braci na objawienie. Zatem mogę sprowadzić im więcej, niż oni mogą ściągnąć dla siebie. Duch Święty pośredniczy w przekazie informacji z poziomu wyższego na niższy, utrzymując bezpośredni kanał komunikacyjny od Boga do ciebie, otwarty na objawienie. Objawienie nie jest dwustronne. Przepływa ono od Boga ku tobie, ale nie od ciebie ku Bogu. 

Cud minimalizuje potrzebę czasu. W płaszczyźnie poziomej, czyli horyzontalnej, rozpoznanie równości członków Synostwa wydaje się angażować prawie nieskończenie wiele czasu. Cud jednakże pociąga za sobą nagłe przesunięcie z percepcji poziomej na pionową. To wprowadza odstęp w czasie, z którego zarówno dający jak i biorący wyłaniają się o wiele dalej w czasie, niż byliby w przeciwnym razie. Tak więc cud ma wyjątkową właściwość usuwania czasu w takim stopniu, że czyni niepotrzebnym ten przedział czasu, który obejmuje. Nie istnieje żaden związek między czasem trwania cudu, a czasem, który obejmuje. Cud zastępuje uczenie się, które mogłoby trwać tysiące lat. Czyni on to dzięki leżącemu u jego podstaw uznaniu doskonałej równości dającego i biorącego, na której opiera się cud. Cud skraca czas przez załamanie go, eliminując w ten sposób niektóre odstępy czasowe. Dokonuje on tego jednak w obrębie dłuższej sekwencji czasowej.

tekst z "KURS-u CUDÓW"

źródło zdjęć: 
www.digart.pl
Pychologia Duchowa
www.vismaya-maitreya.pl
aurasoma.pl

piątek, 11 listopada 2016

Twoja droga przez życie.

Krocząc swoją życiową ścieżką nie raz zastanawiamy się, czy wybraliśmy właściwy kierunek, czy w ten sposób wypełniamy swoje przeznaczenie albo zmierzamy do wybranego celu? Taka refleksja powstaje prędzej lub później, gdy obserwujemy ludzi, życie i to czego doświadczamy. Zwłaszcza w trudnych chwilach ciężko to określić, gdyż wówczas zbyt mocno koncentrujemy się na negatywnych aspektach naszej duchowej podróży. 

Zanim przyszlismy na ten świat, zostały nam wyznaczone zadania, które powinniśmy wypełnić w swojej ziemskiej wędrówce. Problem w tym,  że nie pamiętamy jakie one były, czego dotyczyły. Nasze życie polega na odnalezieniu właściwego kierunku, by dusza mogłą doświadczyć spełnienia i nauczyła się nowych doświadczeń. 

Jak odnaleźć ten cel? Skąd mamy wiedzieć czy idziemy właściwą drogą? 

Już sam fakt myślenia o tym jest wskazówką, bo poprzez nasze myśli pochodzące prosto z serca możemy odkryć nasze powołanie. Gdy będziemy zadawać sobie to pytanie, wówczas kolejne wydarzenia, okoliczności, spotkani ludzie, wypowiedziane słowa mogą nam wskazać dokąd iść dalej. 


Najważniejsze jest zaufanie sobie, swojemu sercu, gdyż ono doskonale wie co jest dla nas dobre. Za każdym razem, gdy staniemy przed jakimś wyborem, posłuchajmy siebie, co czujemy w danym momencie: niepokój, strach, smutek czy może radość, nadzieję i miłość? 

Czy podążasz za podszeptami innych ludzi, zewnętrznych okoliczności,  czy raczej wyznajesz swoją prawdę? Czyje poglądy wyznajesz? Komu ufasz? czy umiesz słuchać siebie? 

I najważniejsze pytanie: Czy wiesz kim jesteś? Czy Twoja rzeczywistość rezonuje z Twoim wnętrzem? Czy zawsze wybierasz dobrze?  Kierując się miłością?


To szereg pytań, które można zadać sobie w ciszy, skupiając się na odpowiedziach płynących z serca. Miłość powinna być naszym drogowskazem i kierunkiem. Pozwól, by ona wypełniła całą Twoją Istotę i Twoje życie a przez to wszystko wokół. 

"To co wysyłasz wraca do Ciebie" - to jedno z odwiecznych Praw Wszechświata. Jeżeli wyślesz milość - wróci miłość. To mogą być drobne gesty: uśmiech, miłe słowo, podanie ręki, życzliwość wobec drugiego człowieka, zwierzęcia. Kierując się miłośćią, współczuciem i pozytywnym nastawieniem stwarzamy lepsze otoczenie. Każdy z nas jest osobnym światem i każdy z nas Tworzy swój własny świat. Gdy każdy z tych światów będzie wypełniony miłością, to w połączeniu mogą stworzyć wielki krąg radości i szczęścia. 

Piękna wizja .... ale czy możliwa? To zależy od każdego z nas...


środa, 9 listopada 2016

Czy mówisz życiu "TAK"?

Życie stawia przed nami wiele zadań i ukierunkowuje nasze działania. Pojawiają się różne możliwości, okazje do zmian, wskazówki, które mają nam pomóc w podjęciu decyzji. Od nich zależą nasze kolejne kroki, które wiodą nas w przyszłość lepszą lub gorszą.

Pamiętaj, że jesteś Twórcą swojego życia. każde doświadczenie, moment, sytuacja, emocja - to twój wybór. Muszą być one świadome, osadzone w tu i teraz w momencie, gdy stajesz przed jakimś dylematem. Gdy życie stawia przed Tobą wyzwania czy mówisz mu tak? czy raczej - to nie dla mnie!  Nie dam rady!

"Wiara przenosi góry" i chodzi tu o wiarę w siebie, swoją moc i możliwości.

Świadomość tego kim jesteś, czego pragniesz, czego chcesz dokonać, doświadczyć sprawia, że mówimy życiu TAK, gdy podążamy za jego wskazówkami. Tylko TY masz władzę nad swoim życiem i tylko Ty wiesz co dla Ciebie jest ważne!




poniedziałek, 7 listopada 2016

Kim jesteś?

"To, co za nami i to co przed nami,
jest niczym w porównaniu z tym, co tkwi w nas."
- Ralph Waldo Emerson

Nasze obecne życie na Ziemi zmusza nas do spojrzenia na otaczajacy nas świat w nowy sposób. Szybkie zmiany, mnogość informacji, szum medialny, pogoń za dobrami doczesnymi sprawiają, że coraz bardziej czujemy się zmęczeni, wypaleni zawodowo a przez to chorujemy, popadamy w depresję nie widząc wyjścia z sytuacji. W codziennym pędzie zatracają siebie, gubią marzenia i przy okazji siebie. Odgrywają rożne role, zakładają maski i grają określone role narzucone przez społeczeństwo, normy i warunki w których żyją. Boją się pokazać prawdziwego siebie, gdyż przyzwyczaili się do wizerunku jaki pokazują światu. Bycie sobą to niejednokrotnie trudne zadanie, wymagające odwagi pokazania innym swojego prawdziwego oblicza.

Do tego potrzeba wiedzy o sobie samym.

To dla wielu trudne zadanie - dowiedzieć się kim sa naprawdę.

Każdy ma swoją życiową ścieżkę, na której spotykamy różnych ludzi, sytuacje, doświadczenia składające się na calość naszego istnienia. Na tej drodze zawsze dokonujemy wyborów, które doprowadzają nas do określonego celu. Jedno ze znanych prawd mówi, że "to co nas otacza jest odbiciem nas samych."

Ludzie, przedmioty, nasze pasje, sytuacja i wiele innych czynników wokół nas wszystko nas określa, jest efektem naszych decyzji. Także jezeli chodzi o nasze emocje i sposby reakcji. Wybieramy strach zamiast szczęścia, złość zamiast radości, gniew zamiast miłości, lęk zamiast działania,  negatywne myśli zamiast pozytywnych. Chcąc być szczęśliwym musimy być bardziej świadomi podejmowanych decyzji, tego co naprawdę pragniemy, do czego dążymy  a przede wszystkim musimy wiedzieć kim jesteśmy i przestać ukrywać się za maskami. Do tego potrzebna jest cisza, wewnętrzne skupienie i poszukanie odpowiedzi w sobie. Cała wiedza jest w nas. Wówczas możemy rozpoznać prawdziwego siebie. 

Mark Nepo w swojej ksiażce "Księga Przebudzenia" napisał:

"im dłużej żyję, tym glośniej przemawia do mnie, to co ciche. Im więcej doświadczam i im więcej udaje mi się przeżyć, tym więcej prawdy odnajduję w tym, co nas łączy. Im więcej nabieram pokory pod wpływem bólu, tym głębsza jest moja radość i tym więcej mądrości czerpię z tym, co żyje w głębokeij ciszy."

Każda nasza myśl, emocja czy działanie jest energią, która tkwi w każdym z nas.  Może ona mieć zabarwienie negatywne, pozytywne, smutne, radosne, zimne albo gorące - wszystko zależy jaki nadamy temu impuls. Myśli są naszym sojusznikiem ale mogą też zaszkodzić, Wszystko zależy od ich jakości. To my decydujemy o ich jakości. 

"Przyciągamy to o czym myślimy".

Rozglądając się po swoim otoczeniu możemy rozpoznać nie tylko nasze dezycje ale i nasze myśli. Chcąc zmienić to co nam się nie podoba, zmieńmy myśli, nastawienie negatywne na pozytywne i siebie na swoją autentyczną wersję. 

Można usiąść w ciszy i zanurzyć się we własnej duszy, posłuchać swego serca.
  • Oddychaj powoli i poczuj, że twoje serce  kurczy się i rozszerzajak źrenica
  • Oddychaj powoli i z kazdym oddechem okaż troskę swojej duszy. Poczuj jak twoje serce poszerza się twoja jaźń.
  • Oddychaj powoli i poczuj, jak otwierasz się na odczuwanie świata, gdy troszczysz o swoją duszę.

poniedziałek, 31 października 2016

Nieuchronność przemijania

Śmierć czeka każdego z nas, prędzej czy później. Jest nieuchronna. Nie uciekniemy przed nią. Nie lubimy o niej mówić, boimy się jej i pragniemy, by nadeszła jak najpóźniej.  Jedno co pewne - jest sprawiedliwa, gdyż nie omija nikogo, ani biednego, ani bogatego. 

Poniżej nieco refleksji do przemyśleń od samego Dalajlamy  XIV:

"Śmierć jest momentem krytycznym, do którego dobrze jest się przygotować. Zastanówmy się nad jej niuchronnością. Rozpoznajmy, że stanowi ona integralną część życia, życie posiada bowiem swój poczatek i koniec. Na noc się zda chęć ucieczki od śmierci.

Jeżeli myś ta odpowiednio wcześnie się w nas zakorzeni, gdy nadejdzie śmierć, ni objawi się nam ona nagle, nienormalne wydarzenie. Będziemy w stanie podejść do śmierci w calkiem odmienny sposób.

Prawdą jest, że większość z nas myśli o wlasnej śmierci z odrazą. Większą część naszego życia poświęcamy na gromadzenie dóbr lub na robienie niezliczonych planów, jakbyśmy mieli żyć wiecznie, jak gdyby nie było pewne, że któregoś dnia, być może jutro, czy nawet za chwilę, nie mielibyśmy stąd odejść, pozostawiajac wszysko za sobą. Według buddyzmu, jest rzeczą wskazaną już teraz przygotowywać się do śmierci, aby gdy przyjdzie czas, móc umrzeć we właściwy sposób."

Jak się przygotować do tej podróży?

Dalajlama XVI radzi: 

Osobom wierzącym: 
"w chwili śmierci pomyślcie o waszej wierze i módlcie się. Skoro wierzycie w Boga, powiedzcie sobie, że nawet, jeśli dotarcie do kresu życia jest smutne, bóg z pewnością ma swoje racje, a w fakcie śmierci istniej coś głębokiego, czego nie jesteście w stanie w pełni zrozumieć."

Osobom, które są buddystami i wierzą w reinkarancję: 
"śmierć jest jedynie zmianą powłoki cielesnej, podobnie jak zmieniamy ubranie, gdy stare jest już znoszone. Gdy nas nośnik materialny, z różnych wewnętrznych czy zewnętrznych przyczyn nie jest już w stanie dłużej utrzymywać się przy życiu,przychodzi czas na porzucenie go i przyjęcie nowego. Wtakim ujęciu śmierć nie oznacza końca egzystencji."

Dla osoby wierzącej, bez względu na to czy uznaje ona reinkarnację czy też nie:
"najważniejszą rzeczą w chwili śmierci jest zatrzymanie procesu myślenia powierzchownej świadomości i wzbudzenie w sobie z jasnością wiary w Boga lub innego pozytywnego stanu mentalnego. Idealną sytuacją jest utrzymać umysł w jak nakwiększej jasności, unikając wszystkiego, co może go zmącić.

Osobom, które nie wyznają żadnej religii i nie podążają żadną ścieżką duchową oraz ich sposób myślenia odbiega od religijnej wizji świata:
"najważniejszą rzeczą w chwili śmierci jest pozostać spokojnym, rozluźnionym, z jasnym przekonaniem, iż śmierć jest procesem naturalnym, który jest częścią życia."



tekst z książki "Jego Świątobliwość Dalajlama - Myśli płynące z serca'

źródło zdjęć:
www.olidomiah-energie.fr
www.templeofstarlight.nl1

wtorek, 27 września 2016

Bezgraniczne zaufanie


„Rzeczy, które zostaną urzeczywistnione przez Wszechświat, gdy się z nim zsynchronizujemy, będą znacznie ciekawsze od tego, co próbujemy urzeczywistnić samodzielnie.”
ADYASHANTI

Od dzieciństwa wpaja nam się dogmaty oparte na lękach, bojaźni i bogobojności. Straszeni jesteśmy karą za grzechy, piekłem i gniewem Boskim. Na takich wzorcach myślowych opieramy swoją wizję Boga – jako srogiego pana z brodą, który wylicza nam nasze potknięcia i wymierza surowe kary za wszelkie przewinienia. Tymczasem Boskość jest nam dana po to, byśmy mieli wsparcie w różnych sytuacjach życiowych. 

Wyobraź sobie, że stoisz nad przepaścią wśród gęstej mgły. Musisz iść dalej ale nie wiesz co jest dalej. Boisz się zrobić kolejny krok. I nagle słyszysz głos z góry: „Idź dalej! Zrób krok! Zaufaj mi!” Co byś zrobił? Ruszysz do przodu?

Wiele osób deklaruje swoją wiarę w Boga lecz najczęściej ogranicza się ona do chodzenia do kościoła w niedzielę i święta. Wiara to jednak coś znacznie większego niż tego rodzaju czynności. To zaufanie, że wszystko co nam się przydarza w życiu jest nam dane i ma swój głębszy cel. Wierząc, że wszystko ułoży się jak najlepiej dla nas, łatwiej możemy podejmować decyzje i pokonywać problemy. 

Książka "Bezgraniczna Otwartość" opowiada właśnie o takiej ufności i utwierdza w przekonaniu, że możemy zawsze polegać na boskiej pomocy, zwracać się w każdej sprawie, gdyż Boski Porządek opiera się na miłości i zaufaniu.

Pokazuje jak otworzyć się na boską energię i wsparcie, słuchać wewnętrznego głosu, zauważać znaki, rozluźnić się i wyrobić w sobie umiejętność oczekiwania na naturalny tok wydarzeń. Przekonuje, że idąc z Bogiem pod rękę możemy robić zakupy, sprzątać mieszkanie, spacerować, podejmować ważne i mniej ważne decyzje, podróżować ufając, że jesteśmy prowadzeni w najlepszy z możliwych sposobów i zawsze dotrzemy do celu. Nawet w najtrudniejszych chwilach nie jesteśmy zdani tylko na siebie. Gdy nawiążemy kontakt z Boskością, wówczas bezpiecznie wyjdziemy z każdej opresji.

Na koniec przypowieść nieznanego autora, którą znalazłam w książce Roberta Noble "OOBE. Ścieżka serca".

autor zdjęcia: M.Dudko
Człowiek wyszeptał:
- Boże, przemów do mnie!
I oto słowik zaśpiewał.
Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
- Boże, przemów do mnie!
I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:
- Boże, pozwól mi się zobaczyć.
I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
- Boże, uczyń cud!
I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.
Płacząc w rozpaczy, powiedział:
- Dotknij mnie Boże, niech wiem, że jesteś tu.
Bóg schylił się więc i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i odszedł przekonany, że bóg mu nie odpowiedział...

źródło zdjęcia
httpcdnstatic.visualizeus.com
kjlove.pinger.pl  

piątek, 1 stycznia 2016

Wyjątkowość ludzkiego życia

Spośród wszystkich żyjących istot oddychamy, budzimy się i tworzymy z tego swą pieśń. Pewna zasada buddyjska dotyczy uświadomienia sobie tego, jak rzadkie jest istnienie w ludzkiej postaci na Ziemi. To piękne podejście do życia umożliwia nam odczuwanie ogromnej wdzięczności za to, że tu jesteśmy jako indywidualne dusze, posiadające świadomość, pijące wodę i rąbiące drzewo. Zasada ta nakłania do tego, aby przyjrzeć się mrówce, antylopie, robakowi i motylowi, psu i wykastrowanemu bykowi, orłu i dzikiemu, samotnemu tygrysowi, stuletniemu dębowi i tysiącletniemu skrawkowi oceanu. Zauważamy wówczas, że żadna inna forma życia nie posiada takiej świadomości istnienia jak my oraz uświadamiamy sobie, że spośród wszystkich, nieskończenie wielu gatunków roślin, zwierząt i minerałów na ziemi, bardzo niewielka część życia posiada tę czujność ducha, którą nazywamy „byciem człowiekiem”.

To, że potrafię przemówić do ciebie z głębi mojej świadomości, a ty jesteś w stanie odebrać mój przekaz w mgnieniu oka, jest możliwe dzięki temu, że narodziliśmy się jako ludzie. Mogłeś być mrówką. Mogłeś być mrówkojadem. Mogłeś być deszczem. A ja mogłem być szczyptą soli. Lecz zostaliśmy obdarzeni – w tym czasie i miejscu – ludzkim istnieniem, przejawiającym się w wyjątkowy sposób, którego zwykle nie doceniamy. To, że narodziliśmy się jako ludzie, jest cenne i niepowtarzalne.

A zatem co zamierzasz dziś zrobić, wiedząc, że jesteś jedną z najrzadszych form życia, jaka kiedykolwiek chodziła po Ziemi? Jak będziesz się poruszać? Jak wykorzystasz swoje dłonie? O co i o kogo poprosisz? Mógłbyś jutro umrzeć i stać się mrówką, a ktoś ustawiałby na ciebie pułapki. Ale dziś jesteś kimś cennym, wyjątkowym i świadomym. Przyjęcie takiej perspektywy prowadzi do życia pełnego wdzięczności. Wszelka niepewność staje się bezsensowna. Pełen wdzięczności za swą świadomość, zadaj sobie pytanie: „Co dziś muszę wiedzieć?”. Wyraź swoje uczucia. Kochaj to, co kochasz. Teraz.

Jeśli to możliwe, wyjdź na zewnątrz lub usiądź przy oknie. Zwróć uwagę na inne formy życia wokół ciebie.
  • Oddychaj powoli i pomyśl o mrówce, źdźble trawy i niebieskiej sójce. Zastanów się, co potrafią robić te formy życia, a czego ty nie potrafisz.
  • Pomyśl o kamyku, kawałku kory i kamiennej ławce. Oddychaj, koncentrując się na tym, co potrafi twoje wnętrze, w przeciwieństwie do tamtych form życia.
  • Podnieś się powoli, odczuwając piękno swojego ludzkiego istnienia i rozpocznij dzień ze świadomą intencją robienia jednej rzeczy, którą potrafią robić tylko ludzie.
  • W odpowiednim momencie zacznij robić tę jedną rzecz, z wielką czcią i wdzięcznością.
cytat z książki: "Księga przebudzenia."

Zobacz także:

Cel Duszy

Cel Duszy