Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto przeczytać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warto przeczytać. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2018

Życie z poziomu duszy

„Dusza wykorzystuje trudności i kryzysy życiowe do stworzenia sytuacji, w których zachodzi konieczność dokonania wyboru.”

Przemoc emocjonalna, samobójstwo, poronienie, aborcja, gwałt, choroby psychiczne to doświadczenia, których nikt nie chciałby przeżywać. Wiele osób po takich zdarzeniach nie umie sobie poradzić ze swoimi emocjami, złością, poczuciem winy. 

W książce "Dar Duszy" Robert Schwartz pokazuje dlaczego niektóre osoby przechodzą przez tak traumatyczne zdarzenia. Kieruje swój przekaz zarówno do ofiar ale też do ich najbliższych, rodziny i tych, którzy pragną im pomóc ale nie wiedzą w jaki sposób. To także materiał, który pomoże zrozumieć innych tym, którzy osądzają i wydają negatywne opinie.

Czy jest możliwe, by dusza chciała przeżyć tego typu zdarzenia? Jeśli tak, to dlaczego? Jaki to ma na nią wpływ i czy jest także elementem jej uzdrawiania? Czy zwierzęta także są częścią naszego planu? Dlaczego pojawiają się w naszym życiu? Jaka jest ich rola? Czy ich dusze także planują swoje przeżycia? Co się dzieje z nimi po śmierci? Dlaczego niektóre doświadczenia powtarzają się w naszym życiu i spotykamy wielokrotnie osoby podobne do siebie z charakteru? W książce jest wiele pytań, zagadnień pobocznych ale także rad i sposobów na uzdrowienie swojego życia poprzez takie właśnie doświadczenie.

Książka „Dar Duszy” pokazuje nasze codzienne sprawy od strony energetycznej i duchowej, która jest odmienna od naszego ziemskiego rozumowania. Uważam, że każdy powinien ją przeczytać, gdyż pomaga ona zrozumieć dlaczego tu jesteśmy, jaki jest sens życiowych wyzwań, dlaczego nasze życie wygląda właśnie tak. Dzięki takiej wiedzy możemy oczyścić i uzdrowić swój umysł, karmę i ciało, uwolnić się od lęków , cierpienia, obwiniania się, poczucia winy a wtedy będziemy mogli kroczyć do przodu, rozwijać się a wraz z nami nasza dusza, która przekazuje nam piękny dar jakim jest życie.

wtorek, 28 lutego 2017

Nasze cuda

Współczesny świat i rozwój cywilizacji sprawił, że jesteśmy coraz bardziej zestresowani, sfrustrowani pragnąc zapewnić sobie spokojne i dostatnie życie. To sprawia, że nie możemy cieszyć się w pełni życiem. Zamiast tego tworzymy własną rzeczywistość opartą na lęku, podszeptach ego tworząc wokół siebie iluzje szczęścia. Niestety, jeżeli budujemy coś na niepewnych fundamentach, to nie będzie to solidna i trwała budowla. W chwilach trudnych, kiedy wszystko się rozpada lub nie przebiega po naszej myśli, oczekujemy cudu, który pomoże nam w usunięciu problemu.

Czy cuda są możliwe? Oczywiście, że tak! Cudem jest każda chwila naszego życia, dlatego warto zadbać o to, by tworzyły one niezwykłą opowieść. Jednak w ciągłym pogoni za materialnym dostatkiem nie dostrzegamy piękna jakie nas otacza. 

Mówimy o cudach wówczas, gdy wydarzy się coś niewyłumaczalnego i niezwykłego. Trudno nam dostrzec je na co dzień, gdy mamy wiele zmartwień, nic nie przebiega tak jakbyśmy chcieli i nie widzimy wyjścia z trudnej sytuacji. 

Czy można nauczyć się tworzyć cuda w swoim życiu? 

Wszystko zależy od nas, naszego nastawienia i przekonań. Świat wokół nas pokazuje nam to co mamy wewnątrz swojej duszy. Jeżeli nie zadowala nas to co widzimy, musimy zacząć od siebie. Od naszych myśli i decyzji zależą nasze emocje, przeżycia, spotykające nas zdarzenia i szczęście.

"Moc czynienia cudów należy do ciebie. 
Ja dostarczę ci sposobności do ich dokonywania, 
ale ty musisz być chętny i gotowy." 
- "Kurs Cudów"

Autorka książki "Radykalna Ścieżka Cudów" - Gabrielle Bernstein - szukała miłości wszędzie wokół siebie przez ponad 20 lat. Swoje myśli, decyzje i wybory opierała na lęku przed samotnością oraz iluzji tworzonej przez ego. Jako dziewczyna pochodząca z żydowskiej rodziny z klasy średniej miała niskie poczucie wartości i nie potrafiła dostosować do innych, szukając akceptacji. Nadrabiała to strojem, zachowaniem i budowaniem tożsamości, która nie była zgodna z jej prawdziwą osobowością. Do tego czuła, że jej sposób myślenia odbiega od światopoglądu jej kolegów i koleżanek, którzy głównie interesowali się pozornie błahymi sprawami takimi jak sport, kino czy spotkania randkowe. Jej myśli krążyły wokół sensu istnienia i życia duchowego lecz kwestionowała podszepty własnej intuicji, ignorując pojawiające się możliwości zmiany. Dzięki swojej matce, która była hippiską, odkryła cudowną moc medytacji, jednak nie poszła wówczas za głosem ego, który ponownie skierował ją na drogę wypełnioną lękiem o odrzucenie przez rówieśników. 

Ciągłe frustracje, lęk przed samotnością, działanie pod wpływem ego doprowadziło do utrwalenia przekonania, że życie nie jest łatwe i tworzenia iluzji wokół siebie. Pokazywała światu siebie jako osobę szczęśliwą, przedsiębiorczą, rozrywkową. W efekcie oddaliła się od światła, wpadła w sidła nałogów, uzależnień, toksycznych związków i narkotyków. Jej życie na zewnątrz wydawało się wspaniałe i pełne sukcesów, jednak wewnątrz wiedziała, że oszukuje samą siebie. To doprowadziło do utrwalenia przekonania, że życie nie jest łatwe i tworzenia iluzji wokół siebie. Pokazywała światu siebie jako osobę szczęśliwą, przedsiębiorczą, rozrywkową.

W "Radykalnej Ścieżce Życia" dzieli się swoim doświadczeniem i prawdami, które odkryła dzięki "Kursowi Cudów". Podpowiada w jaki sposób można zmienić życie i wyzwolić się z ograniczeń, jakie narzuca nam nasze ego, by doświadczać cudów każdego dnia.

"Kurs Cudów" to ponadczasowa księga stworzona na podstawie przekazów jakie odebrała dr Helen Schucman. Spisał je dr Bill Thetford. Została opublikowana w 1976 roku po raz pierwszy. Jej przesłanie i nauki odnoszą się do uniwersalnych prawd według, których funkcjonujemy we Wszechświecie. Lekcje z „Kursu” przewijają się przez całą treść publikacji, które autorka wyjaśnia i pokazuje w jaki sposób przejawiły się one w jej życiu. Jedna z nich mówi, że:

„Cuda powstają w sposób naturalny jako przejawy miłości. Prawdziwym cudem jest miłość, która je inspiruje. W tym sensie wszystko, co pochodzi z miłości, jest cudem.”

źródło zdjęć:
habdielsalas.obolog.es
mistykabb.files.wordpress.com




wtorek, 27 września 2016

Bezgraniczne zaufanie


„Rzeczy, które zostaną urzeczywistnione przez Wszechświat, gdy się z nim zsynchronizujemy, będą znacznie ciekawsze od tego, co próbujemy urzeczywistnić samodzielnie.”
ADYASHANTI

Od dzieciństwa wpaja nam się dogmaty oparte na lękach, bojaźni i bogobojności. Straszeni jesteśmy karą za grzechy, piekłem i gniewem Boskim. Na takich wzorcach myślowych opieramy swoją wizję Boga – jako srogiego pana z brodą, który wylicza nam nasze potknięcia i wymierza surowe kary za wszelkie przewinienia. Tymczasem Boskość jest nam dana po to, byśmy mieli wsparcie w różnych sytuacjach życiowych. 

Wyobraź sobie, że stoisz nad przepaścią wśród gęstej mgły. Musisz iść dalej ale nie wiesz co jest dalej. Boisz się zrobić kolejny krok. I nagle słyszysz głos z góry: „Idź dalej! Zrób krok! Zaufaj mi!” Co byś zrobił? Ruszysz do przodu?

Wiele osób deklaruje swoją wiarę w Boga lecz najczęściej ogranicza się ona do chodzenia do kościoła w niedzielę i święta. Wiara to jednak coś znacznie większego niż tego rodzaju czynności. To zaufanie, że wszystko co nam się przydarza w życiu jest nam dane i ma swój głębszy cel. Wierząc, że wszystko ułoży się jak najlepiej dla nas, łatwiej możemy podejmować decyzje i pokonywać problemy. 

Książka "Bezgraniczna Otwartość" opowiada właśnie o takiej ufności i utwierdza w przekonaniu, że możemy zawsze polegać na boskiej pomocy, zwracać się w każdej sprawie, gdyż Boski Porządek opiera się na miłości i zaufaniu.

Pokazuje jak otworzyć się na boską energię i wsparcie, słuchać wewnętrznego głosu, zauważać znaki, rozluźnić się i wyrobić w sobie umiejętność oczekiwania na naturalny tok wydarzeń. Przekonuje, że idąc z Bogiem pod rękę możemy robić zakupy, sprzątać mieszkanie, spacerować, podejmować ważne i mniej ważne decyzje, podróżować ufając, że jesteśmy prowadzeni w najlepszy z możliwych sposobów i zawsze dotrzemy do celu. Nawet w najtrudniejszych chwilach nie jesteśmy zdani tylko na siebie. Gdy nawiążemy kontakt z Boskością, wówczas bezpiecznie wyjdziemy z każdej opresji.

Na koniec przypowieść nieznanego autora, którą znalazłam w książce Roberta Noble "OOBE. Ścieżka serca".

autor zdjęcia: M.Dudko
Człowiek wyszeptał:
- Boże, przemów do mnie!
I oto słowik zaśpiewał.
Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:
- Boże, przemów do mnie!
I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:
- Boże, pozwól mi się zobaczyć.
I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał:
- Boże, uczyń cud!
I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.
Płacząc w rozpaczy, powiedział:
- Dotknij mnie Boże, niech wiem, że jesteś tu.
Bóg schylił się więc i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i odszedł przekonany, że bóg mu nie odpowiedział...

źródło zdjęcia
httpcdnstatic.visualizeus.com
kjlove.pinger.pl  

sobota, 13 lutego 2016

"Rozmowy Mistrzów"

źródło zdjęcia: /www.drwaynedyer.com/
Ponad dwa lata temu miało miejsce niezwykłe wydarzenie. W Anaheim w Kalifornii 13 listopada 2013 roku spotkały się dwie wybitne osobowości: Dr Wayne W. Dyer i Esther Hicks. Inicjatorem tego tego spotkania był prezes wydawnictwa Hay House – Reid Tracy. Pewnego dnia zadzwonił do Esther z propozycją rozmowy Wayne,a Dyera z Abrahamem. Przyjęła to z entuzjazmem, dzięki czemu mogliśmy poznać ważne zagadnienia dotyczące praw życia i Wszechświata. Spotkanie było transmitowane na żywo przez Internet i nagrywane z udziałem publiczności. Treść rozmowy została spisana na kartach książki pt. „Rozmowy Mistrzów.”

Oaza Recenzji: 218. - "Rozmowy Mistrzów": o najważniejszych prawach życia
 „Energia Źródła jest dla was dostępna przez cały czas.”



piątek, 24 lipca 2015

"Jak w dziesięciu krokach stać się szczęśliwym człowiekiem." - recenzja

Życie w dzisiejszym świecie nie jest łatwe. Codzienne każdy z nas pokonuje jakieś bariery, ograniczenia, wprowadza zmiany i próbuje stworzyć sobie swój własny raj. Jednak mimo wielu wysiłków nie zawsze udaje się zrealizować swoje cele i marzenia. Przyczyn jest bardzo wiele lecz dobrze mieć kogoś, kto będzie motywowal do dalszych działań. Inspiracji można szukać na różne sposoby. Jednym z nich są poradniki motywacyjne, które wskażą drogę, podpowiedzą kolejne kroki. Takim doradcą jest książka Katarzyny Bernaciak pt. "Jak w dziesięciu krokach stać się szczęśliwym czlowiekiem." 

Kasia jest młodą, dynamiczna osobą , która w swoim życiu przeszła lepsze i gorsze chwile ale nigdy nie zapomniała o swoich marzeniach. Jej droga życiowa zawiodla ją najpierw do Anglii, gdiz pracowała w międzynarodowej firmie na stanowisku Team Leader. Jednak nie dawało jej to spełnienia. Trwało to do 31 grudnia 2014 roku. Miesiąc póżniej znalazła się w Hiszpanii. Jak pisze na swojej stronie: "Jestem dowodem na To ,że marzenia się spełniają!" Dziś jest szczęśliwą żoną, kochaną i zadowoloną z życia. Pragnie pomóc osobom, którzy szukają swojej drogi i nie wiedzą w jaki sposób osiągnąć to czego pragną. Do swojej działalności podchodzi z pasją, którą chce zarazić innych. 
"W kilku krokach chciałabym Tobie przekazać pozytywną energię I sprawić , że spojrzysz na otaczający Cię świat z lepszej perspektywy!!! Tak , dobrze widzisz Świat nie jest taki zły, to My sami I nasze otoczenie je takim tworzymy!!!To otoczenie narzuca nam , jak mamy myśleć , jak czuć I jak wyglądać!"

Z książki przede wszystkim przebija optymizm, energia i spontaniczność. Autorka przekonuje, że wszystko zależy od nas a nie od otoczenia i czynników zewnętrznych. Pomaga uwierzyć w siebie i w to, że wszystko co potrzebujemy mamy w sobie! 

Publikacja została skierowana przede wszystkim do ludzi młodych, którzy w dzisiejszym świecie nie mogą się odnaleźć i szukają swojej drogi życiowej. Wskazuje na to także forma wydania w postaci e - booka, co pozwoli z niej skorzystać każdemu. Treść uzupełniona jest inspirującymi i wspierającymi sentencjami i mądrymi myślami. Dodatkowym plusem jest możliwość pobrania jej na stronie Kasi za darmo. Link tutaj.

Głowną zaletą książki jest prosty przekaz , przystępny język i tekst skierowany wprost do czytelnika. Niezaprzeczalnym atutem jest to, że Kasia oparła swoje porady o własne doświadczenia. Kroki, które proponuje, wykorzystała do spełnienia swoich marzeń. 
"Tak to Twój czas, teraz i tutaj masz szanse zmienić swoje Życie!
To od Ciebie zależy szczęście twoje i twojej rodziny!
Szczęścia nie kupisz w sklepie, marzenia nie spełnią się za sprawą czarodziejskiej różdżki .
Przepis na sukces jest bardzo łatwy, jeżeli będziesz się trzymał wszystkich tych punktów, które przedstawiłam w tym e-booku."

piątek, 10 lipca 2015

Wołanie duszy


"Droga do Twojej duszy wiedzie przez Twoje serce."


Gary Zukav motywuje nas, byśmy zaczęli postrzegać otaczające nas rzeczy w nowy sposób. Czym jest ewolucja, karma, szacunek, zaufanie? Czy na pewno wiemy kim napradwę jesteśmy? Odpowiedzi na to pytanie najlepiej szukać w głębi swojej duszy, sięgając do jej siedliska. Tam znajdziemy odpowiedzi na wszystkie pytania. 

Każda istota, nieważne czy jest to człowiek czy zwierzę, pochodzi z tego samego źródła, została stworzona przez tą samą Inteligencję - Boskiego Twórcę, dlatego powinniśmy zacząć lepiej wykorzystywać dane nam życie.

Wszyscy jesteśmy zbudowani ze Światła dlatego warto sobie uświadomić własne intencje, myśli, emocje jakie wysyłamy w świat. "Siedlisko Duszy" uczy umiejętności budowania swojej autentycznej mocy i pokazuje jak nasze działania wpływają na to co nas otacza. Gdy to zrozumiemy, zaczniemy zmieniać siebie a tym, samym świat. 

Stary sposób myślenia opierał się na pięciu zmysłach. W efekcie podstawą takiego życia jest strach, prowadzący do rywalizacji, fizycznej dominacji, które mają wpływ na wszelkie relacje zarówno między pojedynczymi ludźmi jak i państwami czy różnymi kulturami. Chęć zawładnięcia drugą stroną, bycie lepszym, ważniejszym, bogatszym prowadzi do wojen, przemocy, nadużywania władzy, terroryzmu, co widać obecnie na świecie. Taka zewnętrzna moc nie prowadzi do niczego dobrego i jest motorem napędowym dla wielu negatywnych działań. Do zmiany takiej postawy musimy zrozumieć czym jest autentyczna moc i jak ją w sobie rozwinąć. 

"Ewoluujemy od gatunku dążącego od zewnętrznej mocy do gatunku dążącego do autentycznej mocy" - to uświadamia nam Gary Zukav w swej książce "Siedlisko Duszy", którą każdy powinien przeczytać. [recenzja książki]



wtorek, 30 grudnia 2014

Księga Przebudzenia

Książka, na którą chcę zwrócić uwagę jest nietypowa, gdyż stanowi zbiór przemyśleń autora na życiowe tematy. Są one inspirujące, skłaniające do refleksji i zachęcające do chwili zatrzymania się w codziennym pędzie. "Księga Przebudzenia" zawiera 365 drogowskazów, które warto mieć na swojej półce w postaci przewodnika, do którego można zawsze sięgnąć i poszukać wskazówek. Kilka miesięcy temu miałam możliwość poznać "Małą Księgę Przebudzenia" z przesłaniami na każdy tydzień roku, która została napisana jako druga z tej serii. 

Głównym motywem przewijającym się w tekstach każdego dnia roku jest przyjaźń, dusza, witalność i miłość do życia. Mają one bardzo pozytywny wydźwięk i dają wsparcie nawet w trudnych chwilach. Teksty zwracają uwagę na codzienne sprawy, które nieraz umykają naszej uwadze lub nie uświadamiajmy ich sobie goniąc z dnia na dzień przez życie. Podkreśla jak ważne jest życie, każda chwila szczęścia, empatia, miłość, cierpliowść, wdzięczność i wiele innych wartości o których często zapominamy. W jednym z dziennych przesłań porównuje nasze codzienne doświadczenia do ceremonii parzenia herbaty: "Na początku należy zebrać malutkie liście rośliny wyrastajacej z niewidzialnych korzeni. Następnie wysuszone liście zalewa się gorącą wodą. Na koniec zaparza się je i w ten sposób powstaje eliksir, który może mieć właściwości uzdrawiające."



poniedziałek, 10 listopada 2014

Rozmowy z Bogiem

"Całe życie, wszystko, co się na nie składa, to rozmowa z Bogiem - zarówno rzeczy, jakie robimy w środku nocy w gorączce zmysłów, jak i chwila czułej szczodrości" 


Gdy po raz pierwszy spotkałam się z tytułem tej książki, długo nie mogłam do niej się przekonać, gdyż sądziłam, że będzie to kolejna "nawiedzona" książka. Gdy jednak w końcu zaczęłam ją czytać - pochłonęła ona mnie bez reszty. Wszystkie trzy części - dosłownie - pochłonęłam, nie mogąc się od nich oderwać. Potem jeszcze były "Przyjaźń z Bogiem" i "Wspólnota z Bogiem" Okazało się bowiem, że niosą one ze sobą wiele mądrości, tematów do przemyślenia i duchowego przesłania. Poruszają tematy od spraw miłości, dobra i zła, grzechu poprzez rolę duszy, życia po śmierci aż po sprawy ziemskie dotyczące sposobu wychowania dzieci, wojny, pokoju, tego co widać i jest niepoznawalne.

Początek książki miał miejsce wiosną 1992 roku w okresie świąt wielkanocnych. Autor przechodził wówczas w swoim życiu trudny czas, zarówno na polu osobistym, zawodowym jak i uczuciowym. Jego życie legło w gruzach i czuł, że jest ono całkowicie przegrane. Spisywał swoje myśli i żale w żółtym notatniku w charakterze listu, ale nie trafiały one do bliżej określonych osób. 

Wiosną w 1992 roku stało się inaczej. Kiedy sięgnął po raz kolejny po swój żółty zeszyt, przelał na niego wszystkie pretensje cały swój żal i frustrację, zadajac mnóstwo pytań i kierując list wprost do źródła, czyli do Stwórcy: 

"Dlaczego moje życie jest nieudane? Czego potrzeba, aby je naprawić? Dlaczego nie znajduję szczęścia w związkach z innymi? Czy nigdy nie będzie mi dane zaznać dobrobytu? I wreszcie - najgorętsze - Czym zasłużyłem sobie na życie będące pasmem nieustannych zmagań?"

Jak opisuje dalej: 

"Ku mojemu zdziwieniu, kiedy skreśliłem ostatnie z mych gorzkich “pytań bez odpowiedzi" i chciałem odłożyć długopis, moja ręka zawisła nad kartką papieru, jakby przytrzymywana jakąś siłą. Nagle długopis zaczął sam z siebie się poruszać. Nie miałem pojęcia, co napiszę, ale to za chwilę miało się okazać, więc poddałem się biegowi wydarzeń. Spod pióra wyszło... "

I otrzymał odpowiedź - od samego Boga.

"- Czy naprawdę chcesz wiedzieć czy tylko dajesz upust emocjom?

Zamrugałem z wrażenia... ale zaraz odpowiedziałem. To również zapisałem.

- Jedno i drugie. To jasne, że daję upust emocjom, lecz jeśli na te pytania są jakieś odpowiedzi, to piekielnie mi spieszno je usłyszeć!

- “Piekielnie ci spieszno"... do wielu rzeczy. Czy nie przydałaby ci się odrobina “niebiańskiego spokoju"?

Na co ja odparłem: - Co to niby ma znaczyć?"

To był początek dialogu, który w sumie trwał trzy lata. W "Rozmowach z Bogiem" autor przekazjue zapis tej niecodziennej komunikacji. Początkowo sądzil, ze są to słowa skierowane tylko do niego ale z czasem zrozumiał, ze jest to przesłanie dla wszystkich. Dlatego powstał cykl, w którym możemy bezpośrednio uslyszeć odpowiedzi od samego Boskiego Stwórcy.

Dla mnie trylogia "Rozmów z Bogiem" a także pozostałe z tej serii publikacje są jednymi z ważniejszych przekazów, które każdy powinien przeczytać. Są w nich poruszane różnorodne kwestie dotycząych różnych dziedzin naszego życia, w tym religii, wierzeń, etyki, ezoteryki ale także postzregania rzeczywistości.

Poniżej fragment z początków rozmowy, która rozciągnęła się na wiele stron, które ja przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.

"- Chcę, abyś jak najszybciej podjął ten dialog, ponieważ w rzeczywistości liczy się nie moja historia, lecz twoja. To ona przywiodła cię tutaj. To do twoich doświadczeń osobistych ma odniesienie zawarty tu materiał. W przeciwnym razie nie czytałbyś go teraz, w tej chwili.

Zacznijmy więc rozmowę od pytania, które nurtowało mnie od dawna: W jaki sposób przemawia Bóg i do kogo? Oto, jaką otrzymałem odpowiedź:

- Przemawiam do każdego człowieka. Nieustannie. Rzecz nie w tym, do kogo się zwracam, ale kto mnie słucha.

Zaintrygowany, poprosiłem Boga, aby rozwinął tę myśl. Oto, co rzekł:

- Najpierw zastąpimy słowo przemawiać innym, na przykład komunikować. To znacznie lepsze, pełniejsze i trafniejsze określenie. Kiedy rozmawiamy ze sobą, natychmiast stajemy się więźniami słów, które niosą ze sobą niesamowite ograniczenia. Dlatego też rzadko używam słów, aby coś przekazać. Najczęściej komunikuję się za pośrednictwem uczuć.

Uczucia są mową duszy.

Jeśli chcesz się przekonać, czym naprawdę jest dla ciebie dana rzecz, zwróć uwagę na to, jakie budzi w tobie uczucia. Poznanie swoich uczuć czasem sprawia trudność, a jeszcze trudniej przychodzi nam je zaakceptować. Mimo to twoja najwyższa prawda ukryta jest w najgłębszych uczuciach. Chodzi o to, aby do nich dotrzeć. Pokażę ci, jak tego dokonać. Jeszcze raz. Jeśli tego chcesz.

Odparłem, że owszem, pragnę tego, ale w tej chwili bardziej zależy mi na uzyskaniu wyczerpującej odpowiedzi na pierwsze zadane przeze mnie pytanie. Bóg odpowiedział:

- Komunikuję się również za pomocą myśli. Choć uczucia i myśli często występują razem, różnią się od siebie. Komunikując się poprzez myśli często posługuję się obrazami. Z tego względu myśl stanowi skuteczniejsze narzędzie porozumiewania się niż same słowa.

Oprócz myśli i uczuć, wykorzystuję też doświadczenie jako dobitny komunikat.

Jednak kiedy zawiodą uczucia, myśli i doświadczenia, pozostaje mi tylko użyć słów. Ale tak naprawdę słowa są najsłabszym środkiem przekazu, dopuszczają bowiem różne czy wręcz wypaczone interpretacje.

Dlaczego tak się dzieje? Wynika to z samej natury słów: dźwięków, które oznaczają uczucia, myśli i doświadczenia. To tylko symbole. Znaki. Etykietki. Nie są Prawdą. Nie są prawdziwymi rzeczami.

Słowa pomagają zrozumieć. Doświadczenie pozwala wam poznać. Ale pewnych rzeczy doświadczyć nie można. Dlatego dałem wam inne narzędzia poznania, czyli uczucia,
a także myśli.

Wy zaś, jak na ironię, tak dalece zawierzyliście Słowu Bożemu, że niemal pomijacie Jego doświadczenie.

W gruncie rzeczy, doświadczenie ma dla was tak niską wartość, że kiedy wasze doznanie Boga odbiega od tego, czego was o Nim nauczono, automatycznie przekreślacie doznanie i obstajecie przy słowach, podczas gdy powinno być dokładnie na odwrót.

Doświadczenie i uczucia, jakie żywicie wobec danej rzeczy, stanowią odbicie tego, co faktycznie i intuicyjnie o niej wiecie. Słowa mogą jedynie starać się przedstawić symbolicznie waszą wiedzę i często wprowadzają do niej zamęt.

Takimi zatem posługuję się narzędziami, lecz nie wszystkie uczucia, nie wszystkie myśli, nie wszystkie doświadczenia i nie wszystkie słowa pochodzą ode Mnie.

Wiele wypowiadano słów w Moim imieniu. Za wieloma myślami i uczuciami kryją się przyczyny nie będące Moim bezpośrednim dziełem. A dają one początek mnogim doświadczeniom.

Stajecie przed wyzwaniem, jakim jest odróżnienie Boskich przekazów od danych płynących z innych źródeł. Rozpoznanie ułatwi następująca prosta reguła:

Ode Mnie pochodzi twa Najwyższa Myśl, twe Najtrafniejsze Słowo, twe Najwznioślejsze Uczucie. Reszta pochodzi z innego źródła.

Rozróżnienie przestaje być trudne, gdyż nawet początkujący adept bez kłopotu może określić, co stanowi Najwyższe, Najtrafniejsze, Najwznioślejsze.

Udzielę - ci następujących wskazówek:

Myśl Najwyższa to zawsze ta myśl, która niesie radość. Najtrafniejsze Słowa to te, które głoszą prawdę. Najwznioślejsze Uczucie to uczucie zwane przez ciebie miłością.

Radość, prawda, miłość. Te trzy wartości są w istocie zamienne, jedna zawsze prowadzi do drugiej. Nie ma znaczenia, w jakiej kolejności je umieścimy.

Po określeniu w oparciu o powyższe wskazówki, które komunikaty są ode Mnie, a które pochodzą skądinąd, pozostaje jeszcze pytanie, czy odniosą właściwy skutek.

Większość Moich przekazów mija się z celem. Niektóre dlatego, że wydają się zbyt piękne, aby były prawdziwe. Inne dlatego, że zbyt trudno się do nich zastosować. Wiele zostaje opacznie zrozumianych. Reszta, a tych jest najwięcej, nawet nie zostaje odebrana.

Mym najpotężniejszym przesłaniem jest doświadczenie, a nawet ono jest ignorowane. Szczególnie ono jest ignorowane.

Świat nie znalazłby się w obecnym położeniu, gdybyście po prostu wsłuchali się w to, co mówi doświadczenie. Ignorowanie doświadczenia prowadzi do tego, że stale się ono powtarza, wciąż od nowa. Gdyż nie można udaremnić Mego zamierzenia ani lekceważyć Mojej woli. Moje przesłanie dotrze do ciebie. Prędzej czy później.

Jednak nie będę ci niczego narzucał. Nie zmuszę cię do niczego. Nie po to obdarzyłem ciebie wolna wolą - dałem ci możliwość wyboru - aby ci to kiedykolwiek odebrać.

Będę więc dalej wysyłać te same przekazy, choćby całe tysiąclecia, do każdego zakątka wszechświata, w którym się znajdziesz. Zasypywać cię będę nieustannie Moimi przesłaniami, aż w końcu je przyjmiesz i uznasz za swoje.

Przyjdą do ciebie w stu różnych postaciach, w tysiącu chwil, w ciągu miliona lat.  Nie możesz ich przeoczyć, jeśli naprawdę słuchasz. Nie możesz ich zbyć, kiedy raz naprawdę ich wysłuchasz. W ten sposób nawiąże się na dobre porozumienie między nami. W przeszłości bowiem tylko mówiłeś do Mnie, modliłeś się, błagałeś, nalegałeś.

A teraz będę mógł Ja przemówić do ciebie, jak to czynię tutaj."



źródło zdjeć:
relaksacyjna.pl
www.nealedonaldwalsch.com
hazelgrove.fora


piątek, 25 lipca 2014

Boskie Mrugnięcia

Nasze życie jest jak gobelin - każda nitka połączona jest ze sobą, tworząc sytuacje, które tworzą naszą ścieżkę na tym świecie. Gdy przychodzimy na świat, już jesteśmy pod opieką Boskiego Kompasu, który towarzyszy nam jeszcze przed naszymi narodzinami a potem pomaga nam zrealizować nasz plan, wskazując właściwy kierunek. Czasami są to szturchańce a czasem bolesne "kopnięcia" lub delikatne popchnięcia. Nazywamy to zbiegiem okoliczności lub przypadkami, które otwierają nowe możliwości, inicjują zmiany i powodują, że realizujemy swój cel. W danym momencie nie zdajemy sobie sprawy z misternych powiązań między poszczególnymi elementami zdarzeń lecz z dalszej perspektywy dostrzegamy, że wszystko do siebie pasuje. Są to tzw. "Boskie mrugnięcia okiem", które są odpowiedzią na nasze modlitwy i prośby, powodujące boskie dostrojenie do danej sytuacji. Każdy z nas doświadczył ich nie raz lecz nie każdy uświadamia sobie ich istnienie.

O tych chwilach opowiada książka pt. "Boski Kompas"- wypełniona jest optymizmem, której nam często brakuje. Polskie widzenie świata to postawa poprzez pryzmat codziennych problemów, trosk i zmartwień. Nie potrafimy patrzeć przez różowe okulary, a za swoje niepowodzenia obwiniamy wszystkich dookoła. Ukształtowani przez środowisko, które przedstawia Boga jako gniewnego Stwórcę, który karze, ma swoje wymagania a Ci którzy mu się nie podporządkują straszeni są piekłem i karą. Rushnell pokazuje Boga, który jest naszym opiekunem, kompasem, ojcem pełnym miłosierdzia, z którym możemy rozmawiać kiedy tylko chcemy.

źródło zdjęcia:
www.bioastrorad

czwartek, 24 lipca 2014

Uwalniające Baloniki

To co nas zabija to nieumiejętność wybaczania. Jesteśmy tak zaabsorbowani swoimi pretensjami, że nie zauważamy jak chowana złość nas niszczy. Nasze negatywne emocje odbijają się w naszej psychice, niszczą naszą aurę i przenikają do naszych komórek. W efekcie ujawniają się pod postacią chorób, złego samopoczucia i dolegliwości. Dlatego warto nauczyć się bezwzględnego, całościowego przebaczania, nie tylko osobie, do której mamy uraz, lecz także sobie. Nie musimy robić tego bezpośrednio lecz wykorzystać możliwości mentalne.

Nasze myśli i emocje jakie w nie wkładamy to silny zestaw oczyszczający. Do tego potrzebna jest chwila skupienia i intencja wybaczenia. Wiele osób ma z tym problem. Czują opór i trudno im dokonać kroku ku uwolnieniu. Ileż to razy można usłyszeć: "Nigdy Ci nie wybaczę..", albo "Nie mogę sobie wybaczyć...". To zdania blokujące nas na nowe możliwości. Tkwienie w bólu, udręce i złości prowadzi do stagnacji, chorób, depresji. Krępujemy się niewidzialnymi więzami, które tylko my sami możemy rozwiązać. Jak to zrobić? Można znaleźć wiele sposobów. Istnieje mnóstwo publikacji i książek na temat. Ja znalazłam polecam ciekawe ćwiczenie - "Uwalniające Baloniki", które oparłam na książce "Boski Kompas" wydanej przez Wydawnictwo Illuminatio:
  • Usiądź wygodnie i skup się na swoim oddechu. Niech będzie on płynny, spokojny. Staraj się nie rozpraszać swojej uwagi. Gdy odbiegniesz od obserwacji swojego oddechu, skup się na nim ponownie.
  • Wyobraź sobie, że stoisz na pięknej łące oświetlonej słońcem i pachnącej kwiatami.
  • Trzymasz w ręku wiązankę kolorowych baloników. Na każdym z nich napisane jest imię osoby, do której czujesz złość, która Cię skrzywdziła, zdradziła czy oszukała. 
  • Zwróć się do Stwórcy o pomoc w uwalnianiu sie od więzów poprzez wybaczenie.
  • Wymieniaj każde imię, mówiąc "Wybaczam Ci" i wypuść balon. 
  • Obserwuj jak unosi się w górę a Ty jesteś spokojny i ogarnia Cię uczucie ulgi, wyzwolenia. Niech wszystkie urazy ulecą w niebo tak jak balon.
  • Zrób tak z kolejnymi balonikami, jeżeli jeszcze do kogoś żywisz urazę.
  • Wypuszczaj każdy balon z imieniem pozostawiając sprawę w rękach Stwórcy. Podziękuj i poczuj się wolny!

Polecam inspirującą ksaiążkę. Recenzja pod poniższym linkiem:
Enklawa Recenzji: 56. Boski kompas: BOSKI KOMPAS Jak chwile, gdy Bóg mruga  wyznaczają kierunek życia. SQuire Rushnell  "Skoro nie wiesz, dokąd idziesz, każ...

źródło zdjęć:
zabalonikiem.idealsolutions
chomikuj.pl

czwartek, 3 kwietnia 2014

Trening mózgu


Ćwiczenia najczęściej kojarzą się z wysiłkiem fizycznym, aktywnością, ruchem czy aerobikiem. Wszystko po to by ładnie wyglądać, mieć sprawne ciało i dobrą kondycję. Wiele osób przykłada do tego dużą wagę. Interesujemy się zewnętrzną naszą otoczką. Na zewnątrz jesteśmy piękni. A w środku ? W jaki sposób podchodzimy do siebie? czy potrafimy cieszyć się życiem? Czy doceniamy to co mamy? Jak radzimy sobie z problemami? Co o sobie myślimy?

Wiele zależy od naszych przywyczajeń i stereoptypów myślowych. Wykształciły się one przez lata i teraz, chcąc je zmienić, trzeba nieraz sporo czasu, by zacząć w nowy sposób podchodzić do codziennych spraw. Pomocne są oczywiście ćwiczenia. Ćwiczenia mózgu.

Niejedna osoba może się zdziwić: Jak to ćwiczyć mózg? Czy wogóle to jest możliwe? Oczywiście, że tak! Tak jak regularne ćwiczenia dla ciała usprawniają go, tak i trening mózgu usprawnia jego działanie. Praca z mózgiem jest równie ważna jak praca z ciałem, by jego piękno dorównywało pięknu wewnętrznemu.

Rozwijając w sobie pozytywne nawyki czynimy siebie lepszym pod każdym względem. Wprowadzając zmiany w swojej osobowości wprowadzamy zmiany do swojego życia, przyciągamy przyjaznych ludzi, sytuacje, dzięki czemu czujemy się bardzej szczęsliwi, doceniani czy usatysfakcjonowani.

Najpierw oczywiście należy zacząć od siebie. Nie dokonamy wielkich postępów, jeśli nie zaczniemy siebie postrzegać jako kochanej osoby, zasługującej na dobro, radość miłość i wszystko co najlepsze. 

Autor książki "Rozwiń w sobie mózg Buddy" - Rick Hanson - pisze, że aby cokolwiek poprawić w swoim życiu, zrobić krok ku dobrobytowi, "musisz być po swojej stronie. Nie przeciwko innym ale dla siebie." Poradnik jest indtrukcją na życie. krok po kroku poakzuje jak ćwiczyć mózg, siebie, eliminować negatywne zachowania itp.

Oaza Recenzji: 83. Rozwiń w sobie mózg Buddy: Proste ćwiczenia, wielkie korzyści Dr Rick Hanson     
„Ćwiczenie wyrywa chwasty i sadzi kwiaty w ogrodzie twojego umysłu – a tym samym w twoim mózgu.”

piątek, 27 września 2013

Odważne dusze

Książka, którą warto przeczytać jest ta, napisana przez Roberta Schwartza pt. , "Odważne Dusze." wydane przez Wydawnictwo Illuminatio. Wiele razy prezchodziłam obok niej w księgarniach, albo "wpadała mi w oko", gdy szukałam czegoś w internecie, a nawet dostałam ulotkę, która ją reklamowała, gdy otrzymałam przesyłkę z zamówionym towarem ze sklepu internetowego. Aż w końcu otrzymałam ją do recenzji i los sprawił, że ją przeczytałam. 

Okazała się niezwykle ciekawą publikacją opisującą historie osób, które doswiadczyły w swoim życiu trudnych wydarzeń, chorób i okazało się, że te doświadczenia zostały przez nich zaplanowane jeszcze przed urodzeniem. Dla wielu osób może to się wydawać niemożliwe i trudne do przyjęcia. Zresztą autor przewidział, że tak może być mówiąc:

"Pisząc tę książkę nie kierowałem się chęcią przekonywania o absolutnej realności planowania przedurodzeniowego. Moim celem było raczej przedstawieni, w imię pomocy, pewnej idei, która w moim przypadku okazała się skuteczna. Proszę cię jedynie o rozważenie jej możliwości. Wcale nie musisz się do niej przekonywać, aby z niej skorzystać. Wystarczy zapytać: A co, jeśli tak jest?,Co, jeśli faktycznie samodzielnie zaplanowałem sobie takie doświadczenie?. Zwyczajne postawienie sobie tych pytań dodaje nowego znaczenia życiowym wyzwaniom oraz jest początkiem podróży, którą jest samopoznanie, a która nie wymaga żadnej szczególnej wiedzy na temat duchowości czy metafizyki."

Zadałam sobie to pytanie: A co jeśli faktycznie tak jest? Czy świadomość planowania przedurodzeniowego sprawia, że łatwiej się żyje? Z pewnością tłumaczy to wiele i daje odpowiedzi na wiele pytań. Książka dostarcza takiej wiedzy i sprawia, że zastanawiamy się nad tym co przydarzyło się w naszym życiu.

źródło zdjęcia: pl.freepik.com
Oczywiście, nie pamiętamy swoich przedurodzeniowych planów ale to również ma swoje uzasadnienie. Krocząc przez życie poszukujemy elementów, które z nami rezonują, uczymy się słuchać własnego wnętrza. Gdy nam się coś podoba, odczuwamy radość, błogość, spokój czy przyjemne ciepło, wtedy możemy być pewni, że to "melodia"naszej duszy i idziemy właściwą ścieżką, wykonujemy swój plan, który zwiemy nieraz celem życiowym. Tam, gdzie mamy wątpliwości, czujemy niepokój, lęk - te odczucia i im podobne mówią o braku rezonansu z naszą duszą.

Znane jest powiedzenia by "Patrzeć sercem" i mimo upływu czasu jest ono bardzo aktualne.

Zobacz także:

Cel Duszy

Cel Duszy