czwartek, 29 maja 2014

Istnienie Boga

Dziś mała refleksja na temat Boga. Wielu zadaje sobie pytanie czy on istnieje, inni to negują, jeszcze inni w imię jego zabijają, toczą spory. Dawno przestałam postrzegać Boga jako kogoś, kto z niebios patrzy na nas i  karci. 

Czy On istnieje?  

Tak, bo my istniejemy.

Poszukujemy Boga w świątyniach, kościołach i postrzegamy go tak, jak zostało nam to narzucone przez religię. Tymczasem Bóg jest w każdym z nas i wyraża się poprzez to jak postępujemy, co robimy, co dajemy światu, innym ludziom. Mówiąc: „wierzę w Boga” co mamy na myśli? Często to są tylko słowa, nie poparte czynami. Widać to każdego dnia, zarówno w kontaktach z ludźmi jak i w mediach, polityce, codziennych działaniach. Pytając o Boga, wiarę, większość odpowie, że jest wierząca, chodzą do koscioła itd. Jednak w swoich zachowaniach nie odzwierciedlają boskiej miłości. Posługują się dogmatami, które zostały im przekazane na przestrzeni ich lat eduakcji, życia. 

Dla mnie Bóg to nie karzący starszy pan gdzieś tam w niebie, lecz energia, która objawia się tu, na ziemi i siła, która kocha nas bezgraniczną miłością. Zawsze możemy się do niego zwracać w każdym miejscu bez względu na wyznania i poglądy.

Poniżej historia z książki "Rozmowy z Hinduskim Mistrzem" . Mistrz Bharatha przekazuje w niej cenne lekcje i mądrości. Oto jedna z nich:

źródło zdjęcia: www.thereisaway.org
„Pewien muzyk zmarł nagle na atak serca. Ludzie rozpaczali, dziennikarze pytali fanów o opinie, refleksje po jego śmierci. Wielu mówiło, że to wielka strata, jak wielkim człowiekiem był, tak go kochali, cudowny muzyk, jaka szkoda… Tylko jedna kobieta powiedziała:
- Dla mnie jest Bogiem.
- Dlaczego – ktoś zapytał
- Bo kiedy czuję smutek, jego muzyka pomaga mi wyjść z dołka, a kiedy jestem szczęśliwa i słucham jego piosenek, jestem jeszcze bardziej szczęśliwa. Kiedy mam problemy, jego muzyka sprawia, że czuję przypływ energii i wiem, że muszę się podnieść i walczyć. Jego twórczość zmienia moje życie, dlatego dla mnie jest Bogiem.

Więc kiedy docierasz do punktu, w którym dotykasz czyjegoś serca, z dalekiego dystansu, nie znasz nikogo osobiście, nikt nie zna ciebie, ale twoje słowa, które sprawiają, że czytając je, ktoś płacze, bo dociera do czegoś prawdziwego i pięknego, twoje zadanie jest skończone, misja spełniona.”


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny.

Zostaw ślad po sobie.



Wszyscy jesteśmy wędrowcami na drodze życia. Spotykamy wiele osób.Żadne z takich spotkań nie jest przypadkowe. Każdy z nas ma swoją ścieżkę. Idąc, mijamy zdarzenia i ludzi. Przeżywamy miłe chwile i te gorsze. Wszystko to wnosi jakąś cząstkę świata do naszego życia. Twoja wizyta tutaj też nie jest przypadkowa. Zapraszam na ponowną wizytę.

Zobacz także:

Cel Duszy

Cel Duszy